Jak się nazywasz, Gerardzie? (Gerard Kwiatkowski - zagadki jego pochodzenia i tożsamości, odc..2)
Historia „przeistoczeń tożsamościowych” Gerarda Kwiatkowskiego pokazuje, jak skomplikowane i bolesne mogą być losy jednostki w zderzeniu z różnymi, nierzadko bardzo brutalnymi, siłami społeczno-politycznymi. Życie jego i jego rodziny zostało ukształtowane i doświadczone efektem pogranicza i polskiej mniejszości etnicznej, germanizacją, totalitaryzmem, przymusową zmianą nazwiska, wojną, powojenną weryfikacją narodowościową, kolejną zmianą nazwiska w ramach repolonizacji, dobrowolną emigracją i ponownym przystosowaniem się do bycia Niemcami. Poniższy tekst jest kontynuacją odc. 1. Przedstawione w nim fakty nigdy wcześniej nie były tak kompleksowo prezentowane.
Dawno temu w Elblągu... bracia szukali zaczepki
- Aresztowani zostali wczoraj wieczorem bracia Fryderyk i Karl Marquardt, ponieważ w jednym z lokali tanecznych szukali zaczepki, a potem pobili się na ulicy. Gorzej na tym wyszedł Karl M., ponieważ podczas bójki doznał tak znacznych obrażeń, że musiał zostać zabrany do szpitala - pisała prasa o wydarzeniach w Elbingu w 1901 r.
Izaak Spiring - zapomniany elblążanin
Trzeba przyznać, że początek znajomości Izaaka Spiringa z Elblągiem nie był zbyt przyjacielski. Elblążanie skarżyli się, że poborca ceł zdziera z nich więcej niż przykazano (i to dużo więcej). Potem było już lepiej - po latach Holender został patronem jednej z ulic w naszym mieście. Dziś w Galerii EL możemy oglądać tablice nagrobne - w zasadzie wszystko, co po nim pozostało.
Do pracy stanęła przede wszystkim młodzież (Głos z przeszłości, odc. 168)
- Prezydia Miejskiej i Powiatowej Rad Narodowych przystępując do współzawodnictwa w przygotowaniach do nowego roku szkolnego wezwały jednocześnie wszystkie gminne rady do jak najszybszego wykonania obowiązków w dziedzinie wyposażenia szkół – pisała prasa w 1950 r.
Dawno temu w Elblągu. Cesarzowa obchodziła urodziny
- Z okazji 43 urodzin Jej Królewskiej Mości Cesarzowej i Królowej* wszystkie państwowe i miejskie, ale też wiele prywatnych budynków zostało przyozdobionych flagami. Radca ziemski von Etzdorf jako administrator Kadyn (niem. Cadinen) wysłał telegram przez Tajnego Szefa Gabinetu Cywilnego, pana von Lucanusa, wyrażając swoje życzenia dla urzędników i właścicieli ziemskich w Kadynach - pisała elbląska prasa we wrześniu 1901 roku. O czym jeszcze można było w niej poczytać?
Z Francji do Elbląga (Z Archiwum Społecznego)
Alojzy Janasiewicz był jedną z ofiar tzw. „Sprawy Elbląskiej“. Po II wojnie światowej przyjechał do Polski z Francji i... po dwóch latach trafił do więzienia oskarżony o szpiegostwo i podpalenie hali w Zamechu. We Francji został jego brat Jan, który kilka/kilkanaście (?) lat później zdecydował się odwiedzić rodzinę w Polsce. Do elbląskiego Archiwum Społecznego trafiła mapa/przewodnik, wytyczająca trasę, którą przyjechał do Elbląga.
"Usuwanie elementów wrogich" (Głos z przeszłości, odc. 167)
Szkodliwa praktyka przetrzymywania wniosków racjonalizatorskich należy już do przeszłości – pisała o Zakładach Mechanicznych prasa w 1950 roku.
Gerard Kwiatkowski: zagadki jego pochodzenia i tożsamości (Odc.1, Odkrycie na plebanii w Suszu)
Temat pochodzenia Gerarda Kwiatkowskiego, prawdziwej daty jego urodzenia oraz imienia i nazwiska, pod którymi przyszedł na świat intrygował mnie od lat. W publikacjach – tych drukowanych, internetowych (w tym w Wikipedii) oraz filmowych – jest na ten temat wiele przemilczeń, niejasności i sprzeczności. Dziś wiem, że również i błędów. Można by rzec, że jest dokładnie tak, jak by sobie tego życzył sam Gerard, który chciał, aby otaczał go, przynależny artystom, nimb tajemniczości. Sam zresztą go wokół siebie budował, podając różne daty swoich urodzin oraz w różny sposób przedstawiając swoje pochodzenie. Kiedy więc Karina Dzieweczyńska - badaczka jego losów – podzieliła się ze mną informacją o swoim odkryciu w księdze chrztów na plebanii kościoła św. Rozalii w Suszu, wraz z żoną nie wahaliśmy się ani chwili i przyjęliśmy propozycję, aby tam pojechać i osobiście zobaczyć to odkrycie. Było to w sierpniu 2019 r.
Dawno temu w Elblągu… odbywały się wieczorki rozrywki publicznej
Również i w tegorocznym sezonie zimowym odbędą się przyjmowane wciąż z wielkim uznaniem wieczorki rozrywki publicznej. Komitet zajmujący się przygotowywaniem tychże nie zmienił nic w programie, który do tej pory doskonale się sprawdzał – pisała elbląska prasa w październiku 1901 roku.
"W Elblągu czynna jest duża świetlica" (Głos z przeszłości, odc. 166)
- W śródmieściu konieczne jest uruchomienie dużego sklepu z warzywami i owocami – pisała o Elblągu prasa w 1950 r.
Dawno temu w Elblągu… Zmarł kupiec Holtin
Kupiec Robert Holtin, niespełna 54-letni, zmarł tej nocy w kwiecie wieku. Powodem śmierci był atak serca. Koło śpiewacze „Liedertafel”, do którego zmarły należał od wielu lat i Związek Handlowy stracili w nim wiernego członka, który z wielkim zainteresowaniem poświęcał się tym związkom. Pełnił również różne zaszczytne urzędy miejskie - pisała lokalna prasa w 1901 r. Jakie jeszcze tematy poruszali dziennikarze?
Martha z Elbinga
Pod koniec XIX wieku w elbląskiej stoczni Ferdynanda Schichaua zamówiono trzy statki towarowo - holownicze do przewozów towarów po Kanale Oberlandzkim. Nosiły nazwy: Martha, Berta i Adela. Dziś Martha nosi nazwę Jantar, stoi zacumowana w Bydgoszczy. Historię statku przedstawił Waldemar Danielewicz, gdański historyk specjalizujący się w żegludze śródlądowej.
"Chwasty spowodowały nie tylko zniszczenie buraków" (Głos z przeszłości, odc. 165)
- Zdobywca pierwszego miejsca we współzawodnictwie, kilkakrotny przodownik pracy Zygmunt Roszczycki otrzymał jako nagrodę rower, a przodownica pracy Anastazja Waszkiewicz torebkę – pisała prasa o współzawodnictwie pracy w Elblągu w 1950 r.
Schichau Werke Elbing - na chwilę przed swoim końcem. Co można wyczytać z pewnej tabeli
Osobiste i jednoznaczne refleksje, jakie zawarłem w cz. 2 publikacji p.t. „Niewolnicza „wieża Babel” w wojennym Elbingu” miały być silnym, końcowym akordem wspomnienia o hańbiącym epizodzie w historii naszego miasta, związanym z niewoleniem i wyzyskiem jeńców i więźniów sprowadzanych tu na masową skalę w czasie II wojny światowej. Pozostał mi jednakowoż jeszcze jeden dokument, który jest tematycznie związany z omawianą sprawą. Jest milczącym świadkiem tamtych czasów. Uznałem, że elblążanie również powinni go poznać. Coś mi podpowiada, że nikt wcześniej go nie oglądał.
Dawno temu w Elblągu... radca miał urlop
- 2 października radca ziemski von Etzdorf wybiera się na trzytygodniowy urlop. Spędzi go w swojej posiadłości w Nowej Marchii (niem. Neumark) koło Kwerfurtu (niem. Querfurt) - pisała lokalna prasa w 1901 r. Poruszano też oczywiście sprawy większej wagi, o czym dalej...
Jednolity system kroju dla całej Polski (Głos z przeszłości, odc. 164)
- Zespoły świetlicowe elbląskich zakładów pracy urządziły w dniu Święta Odrodzenia w 10 punktach powiatu imprezy artystyczne i zabawy dla ludności wiejskiej – pisała prasa w 1950 r.
Dawno temu w Elblągu…Dzieci bawiły się w Stadt Elbing
- We wczorajszą niedzielę celem wielu elblążan był hotel Stadt Elbing. To właśnie tam w ogrodowym cieniu pan Hildebrandt zorganizował dla naszych najmłodszych imprezę. Ich radość była tym większa, że spora część dzieci została obdarowana prezentami. Dzieci hasały wesoło pośród dźwięków muzyki zapewnionej przez związek młodzieży. Wieczorem rozbłysły fajerwerki - pisała elbląska prasa we wrześniu 1901 roku. O czym jeszcze można było w niej poczytać?
"Żaden z członków nie zjawił się w klubie" (Głos z przeszłości, odc. 163)
- Członkowie założonego przy Warmińskiej Fabryce Wyrobów Metalowych klubu racjonalizatorów, postanowili na jednym z zebrań odbywać 6 dnia każdego miesiąca posiedzenia dla omawiania usprawnień, wynalazków i zagadnień organizacyjnych - pisała prasa w 1950 r.
Dawno temu... Elblążanie kończyli sezon w Krynicy Morskiej
W Krynicy Morskiej (niem. Kahlberg) sezon na kąpiele zbliża się ku końcowi. Dlatego też zrobiło się tam już dość spokojnie i cicho. Zostali już tam tylko nieliczni goście. Również statki zabierały w ostatnich dniach znacznie mniej turystów do Krynicy, z których niewielu było na tyle odważnych, by wziąć kąpiel. Kąpiele są właśnie teraz bowiem mocno orzeźwiające i dobrze działają na ciało, szczególnie gdy zaraz po nich wybierzemy się na jakiś spacer. […] Mieszkańcy Krynicy mają nadzieję, że cesarskie dzieci przebywające obecnie w Kadynach w kolejnych dniach odwiedzą ich kąpielisko - pisała elbląska prasa we wrześniu 1901 roku. O czym jeszcze pisała?
Liczba opuszczeń i spóźnień zmniejszyła się o 75 proc. (Głos z przeszłości, odc. 162)
- Przeprowadzenie remontów w warsztatach tramwajowych natrafia na znaczne trudności ze względu na stary i zdekompletowany sprzęt oraz niedostateczną liczbę fachowców. Brak zawodowych nawijaczy transformatorów, uzupełniono drogą szkolenia nowych kadr w toku pracy - pisała prasa w 1950 r.























