UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Dawno temu w Elblągu w nowej odsłonie już w sobotę

 
Elbląg, Dawno temu w Elblągu w nowej odsłonie już w sobotę
(fot. Michał Skroboszewski)

Od ponad dekady na naszych łamach ukazuje się cykl „Dawno temu w Elblągu”. Do tej pory w jego ramach publikowaliśmy tłumaczenia tekstów, które ukazywały się w przedwojennych pruskich gazetach. Pora na pewną zmianę. Czas na publikację wspomnień dawnych elblążan, które ukazywały się po wojnie w miesięczniku „Elbinger Nachrichten”. Zobacz zdjęcia.

Mało kto może wie, że przez dziesięciolecia grupa dawnych elblążan wysiedlonych z tych terenów w 1945 roku wydawała miesięcznik pt. „Elbinger Nachrichten”. Gazeta była nie tylko cennym źródłem informacji o dawnym Elblągu, lecz także spełniała bardzo ważną rolę społeczną. Rozwój gazety można podzielić na kilka etapów.

- W najstarszych numerach dominują wspomnienia – opowiada ks. prof. Wojciech Zawadzki z Diecezji Elbląskiej. - Gazeta była też środkiem do poszukiwania osób zaginionych w czasie wojny. Była jednym ze sposobów poszukiwania bliskich. Spełniała więc po wojnie bardzo dużą rolę społeczną. Drugim etapem rozwoju gazety było publikowanie artykułów na temat historii miasta i regionu – dodaje. - W pewnym momencie dołączono osobny dział dotyczący Pasłęka i okolic. Znajdujemy w tej części bardzo wiele cennych opracowań historycznych. Kolejnym etapem rozwoju gazety to zainteresowanie byłych elblążan życiem współczesnym naszego miasta.

W gazecie znajdziemy bardzo wiele zdjęć i informacji o tym, co działo się w Elblągu w latach 70., 80. i 90. Bez wątpienia są to dla nas, elblążan bardzo cenne informacje.

- Jest to swego rodzaju kronika rozwoju miasta, o tyle ważna, bo widziana z perspektywy Niemca, obcokrajowca, dawnego mieszkańca Elbląga – mówi ks. prof. Zawadzki. - W gazecie zajdziemy też nekrologi. Od lat 60., 70. dawni elblążanie umierają. I jak wcześniej poszukiwano na łamach gazety dawnych elblążan, tak potem notowano informacje o ich zgonach.

Na przełomie dziesięcioleci na łamach „Elbinger Nachrichten” można zaobserwować zmianę nachylenia polityczno-społecznego dawnych Elbingerów.

- W latach 50. czy 60. w tytule tym można znaleźć często określenie takie jak „Polakei” na określenie pewnej dezaprobaty dla tego, co stało się z tym miastem w 1945 roku i dla tego, co działo się w nim po 1945 roku czyli faktu, że miasto znalazło się w granicach Polski Ludowej. Stąd też w gazecie znajdujemy nieprzychylne dla Polaków artykuły – mówi ks. prof. Wojciech Zawadzki. - Od pewnego momentu widzimy jednak zmianę w myśleniu samych Niemców, którzy pisali o tym mieście. Jest to swego rodzaju kibicowanie temu, co się działo w tym mieście w kolejnych dziesięcioleciach, gdy na przykład oddano do użytku nowy obiekt sportowy czy nową bibliotekę. Zaczęto to widzieć w kategoriach dobra wspólnego, rozwoju dawnej ojczyzny, pogodzenia się z tym, że Elbląg leży w granicach Polski. Gazeta ta jest niezmiernie cennym źródłem do badania przeszłości miasta w minionym wieku.

Od niedawna na stronie Diecezji Elbląskiej można znaleźć poszczególne numery czasopisma „Elbinger Nachrichten” zdigitalizowane niemal w całości.

- Czasopismo wydawało od 1951 roku tzw. Trusovereinigung czyli Stowarzyszenie Truso, do którego należał honorowy obywatel Elbląga pan Hans Jürgen Schuch, który przyjaźnił się z ks. infułatem Mieczysławem Józefczykiem – opowiada ks. prof. Zawadzki. - Miałem przyjemność poznać go i spotykać się z nim przez wiele lat. Pamiętam nasze ostatnie spotkanie, kiedy to pan Schuch tłumaczył powody zamknięcia edycji tej gazety (wydawano ją do roku 2010). Spowodowana była ona dwoma powodami. Po pierwsze były to trudności redakcyjne, koszta wydawania gazety, pozyskiwanie materiałów, z drugiej strony malejąca liczba odbiorców, czytelników. Środowisko powojennych Niemców, ludzi najbardziej zainteresowanych przyszłością swojego miasta wymierało, a młode pokolenie nie zawsze interesuje się miejscem pochodzenia swoich rodziców czy dziadków. Spuściznę gazety przejęła gazeta o charakterze regionalnym, wydawana przez środowisko Niemców pt. „Westpreußer” czyli „Prusak Zachodni”. Obejmuje ona teren dawnych Prus Zachodnich, wychodzi nadal i pojawia się w niej sporo problematyki elbląskiej w aspekcie historycznym i współczesnym.

Już w najbliższą sobotę (4 lipca) w cyklu „Dawno temu w Elblągu” po raz pierwszy pojawi się tłumaczenie artykułów z cyklu wspomnień dawnych elblążan publikowanych w „Elbinger Nachrichten” (zdigitalizowane oryginalne wydania możecie znaleźć na stronie Archiwum Diecezji Elbląskiej.

Zapraszamy na pierwszy odcinek!

 

dk
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
  • Dlaczego w wydziale komunikacji przy Placu Dworcowym nie odbieraja telefonów????? Czy tam jakis kierownik pracuje czy same wolne neutrony???
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    7
    9
    do kierownika w.komunikacji(2020-07-03)
  • Jakich wysiedlonych niemców???Ewakuowali się z Elbląga de facto uciekając przed armią czerwoną!!!Elbląg jak i całe tereny powróciły do historycznych właścicieli czyli Polaków!!!Koniec, ,drang nach osten", teraz trzeba zacząć odzyskiwać, co nasze na zachód od Odry, bo araby wszystko zabiorą!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    15
    23
    ................,,,,,,,,,,,(2020-07-03)
  • Hodowla volksdeutsch'ow przez wzbudzanie resentymentow? To może wywiad z niejakim Slo. .. , wybitnym historykiem, który "przecież nikogo nie skrzywdził"w czasach slusznie minionych. Freie Stadt Elbing?
  • Nikt tych szkopskich hitlerowcow stąd nie wysiedla, tylko spieprzali stąd w podskokach przed Rosjanami, których Szkopy wymordowały w liczbie ok. 30 milionów. Ta ziemia nie jest i nigdy nie była niemiecka, tylko Polska i po kilkuset latach szkopskiej okupacji wróciła do Macierzy, więc nie wypisujcie niedouczeni cyngle z portfelu o niemieckości tych ziem, bo nigdy niemieckimi nie były, nie są i nie będą. To Szkopy mogą sobie wybić z tych swoich teutonskich łbów. W genach bowiem nic im się nie zmieniło. Jak nienawidzili Nas Polaków, tak nadal nas nienawidzą, choć udają coś innego, to skrycie drang nacht osten nadal roi im się w głowach.
  • Podstawą wysiedleń Niemców były postanowienia Konferencji w Poczdamie w 1945 roku i prowadzono je w oparciu o plan wysiedleń opracowany przez Sojuszniczą Komisję d/s Niemiec. Założono, że akcja ta obejmie około 6 milionów Niemców z terenów Czechosłowacji, Polski I Węgier. Ustalono też parytety ilościowe przesiedlenia do strefy okupacyjnej radzieckiej i strefy zachodniej. Jednocześnie zatwierdzono przepis, że wysiedleni Niemcy nie mają prawa roszczeń do pozostawionego tam majątku, szczególnie odszkodowań za opuszczone domy czy mieszkania. Jeszcze w 1946 roku w Elblągu mieszkało ponad 20 tysięcy Niemców oczekujących na wysiedlenie. Proces ten w Elblągu zakończono w początkach 1948 roku. Część niemieckich elblążan postanowiła pozostać, byli to głównie działacze przedwojennej niemieckiej partii komunistycznej i ugrupowań antyhitlerowskich.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    19
    0
    W kwestii wysiedleń.(2020-07-03)
  • @................,,,,,,,,,,, - Ogol jajka i do zerówki. Ucz się pilnie i dużo czytaj. Jak to ogarniesz dojdzie taki przedmiot jak historia. Ewentualnie pożyczę ci książki o historii Elbląga. Przez wieki polskich nazwisk brak. Mieszkalo kilkanaście rodzin w obrębie Osieka zajmując się połowem ryb. Miasto założono na tzw surowym korzeniu czyli na bagnach dotad niezasiedlonych. Prawa miejskie nadal von Balk. No czysty Polak. Wiecej Szkotów i Anglików tu było niż Polaków. Czemu? Doczytaj. I nie mów o polskości Elbląga bo to od zarania po 1945 rok był Elbing.
  • Historii nie zmienisz a dobrze ją znać. Po za tym tu nie było volksdeutschów bo mieszkali tu Niemcy i wojny tu nie było do momentu az w 1945 roku nie wpadli tu Sowieci. Popatrz na zdjęcia miasta z lat 30 i 40 na fotopolska. eu
  • @Black - Ale masz ograniczoną wiedzę historyczną o wlasnym mieście. Na pomorzu Warmi i i mazurach polska macierz???
  • @Black - Na dzien dzisiejszy bilans miasto polskie vs. niemieckie to 381lat do 402lat, choc nie mozna tego tak do konca jednoznacznie dzielic, bo Elblag byl miadtem wielonarodowym, z autonomoa, takie panstw miasto. Nie mozemy rowniez zapominac o okupacji szwedzkiej.
  • "elblazanie "jakie to poprawne, elblazanie mordowali w obozach, no tak elblazanie
  • Może jakiś artykuł o tym jak Niemcy czyścili Elbląg z obcych sobie nacji ?
  • Prasłowiański, prapiastowski Elbing. Eh, lata 60-te się przypominają, łza w oku się kręci :D
Reklama