UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Zdarzyło się w Elblągu i Zamechu 45 lat temu. Rok cudów

 
Elbląg, Edward Gierek z wizytą w Zamechu w 1975 r. (archiwum Zamechu)
Edward Gierek z wizytą w Zamechu w 1975 r. (archiwum Zamechu)

Kontynuujemy serię artykułów „Zdarzyło się w Elblągu i Zamechu 30, 40, 45, 50, 55 lat temu". Po raz kolejny przekonamy się, jak silnie Zamech i jego ludzie oddziaływali na miasto i region. Niniejszym artykułem, utrzymanym w stylu kalendarium, cofamy się do roku 1975, który okazał się dla Zamechu i dla Elbląga do tego stopnia pomyślny, że można by go nazwać śmiało rokiem cudów.

W 1975 roku, częściej niż zwykle, cieszące się sympatią władzy Zakłady Mechaniczne im. gen. K. Świerczewskiego odwiedzane były przez partyjnych dostojników różnych szczebli, stając się przy tym sceną ważnych, a nawet doniosłych wydarzeń, a Elbląg dostąpił wielu zaszczytów, tak jakby chciano mu wynagrodzić lata zapomnienia. Zatrudniające w tym czasie ponad 8 tys. pracowników i kierowane przez Zbigniewa Bartosiewicza elbląskie Zakłady Mechaniczne były u szczytu swojej potęgi. W mieście najwyższe stanowiska pełnili ludzie o zamechowskim rodowodzie: Bolesław Smagała - jako I sekretarz Miejskiego i Powiatowego Komitetu PZPR, a następnie sekretarz Wojewódzkiego Komitetu PZPR oraz Alfred Zienkiewicz - jako prezydent Elbląga, a następnie wicewojewoda elbląski. Prześledźmy, co wydarzyło się w Zamechu i Elblągu 45 lat temu i przypomnijmy sobie, jakimi  wydarzeniami żyło wówczas całe nasze miasto.

Ten niezwykły rok zaczął się dla Zamechu od wystosowanego do jego załogi listu podpisanego przez I sekretarza KC PZPR Edwarda Gierka oraz orezesa Rady Ministrów Piotra Jaroszewicza, którzy w imieniu najwyższych władz partyjnych i państwowych przekazali wyrazy uznania i podziękowania za uzyskane przez Zamech wyniki produkcyjno-ekonomiczne w 1974 roku. Zamechowcy odpowiedzieli kolejnymi deklaracjami zwiększenia zobowiązań produkcyjnych. W ślad za tym 21 stycznia Zamech gościł ministra przemysłu ciężkiego Włodzimierza Lejczaka oraz przedstawicieli miejskiego, powiatowego i wojewódzkiego aparatu partyjnego m.in. I sekretarza Komitetu Wojewódzkiego PZPR w Gdańsku Tadeusza Bejma i I sekretarza Komitetu Miejskiego i Powiatowego w Elblągu Bolesława Smagałę.  

1 lutego powstał Elbląski Klub Jeździecki, a wśród jego założycieli znalazło się grono zamechowców z Jerzym Wojewskim i Lechosławem Rutkowiakiem na czele. Celem tej inicjatywy była popularyzacja hippiki oraz integracja środowiska jeździeckiego. Klub zasłynął organizacją kilkudziesięciu rajdów konnych. Pierwszy z nich o długości 200 kilometrów rozpoczął się 29 maja 1975 roku.

5 lutego Zamech odwiedził autor piosenek Wojciech Młynarski, pozostawiając w księdze pamiątkowej stosowny wpis z pozdrowieniami i życzeniami dla załogi przedsiębiorstwa. Obiecał, że będzie częściej  przyjeżdżał na występy do Elbląga i że do tego samego będzie namawiał swoich kolegów z branży. 

8 lutego podczas uroczystej sesji Miejskiej Rady Narodowej miasto Elbląg otrzymało najwyższe odznaczenie państwowe tamtych czasów – Order Sztandaru Pracy I Klasy. Zostało ono przyznane za wybitne zasługi i wkład Elbląga w rozbudowę kraju. Najważniejszym uczestnikiem tej uroczystości był zastępca członka Biura Politycznego Komitetu Centralnego PZPR Stanisław Kania. Oprócz tego w uroczystości wzięły udział partyjne i administracyjne władze województwa i miasta. Tego samego dnia w godzinach porannych cała ta grupa gości odwiedziła Zamech,  w tym wytwórnię turbin i nową odlewnię.

Pod koniec marca 1975 r. minister spraw wewnętrznych zaakceptował skierowaną przez Zamech propozycję ustanowienia odznaki „Zasłużony Pracownik Zamechu”.  Odznaka została wprowadzona do stosowania w dwóch stopniach - złotej i srebrnej. Wręczana była raz w roku podczas akademii z okazji Dnia Metalowca przez dyrektora naczelnego Zamechu w asyście przedstawicieli samorządu robotniczego. Odznace towarzyszyła legitymacja, a odznaczonym przysługiwały określone przywileje. Pierwsze odznaki wręczone zostały w czasie uroczystej gali już 5 kwietnia 1975 r. w sali widowiskowej Zamechu.

W niedzielę 18 maja blisko 1700 zamechowców uczestniczyło w „niedzieli czynu partyjnego” porządkując teren miasta i zakładu. Nigdy potem nie udało się zgromadzić takiej rzeszy „ochotników” i wykrzesać z nich takiego entuzjazmu…

Aż nareszcie nadszedł ten wielki historyczny, zapowiadany i długo wyczekiwany dzień 1 czerwca 1975 r., kiedy w ramach reformy administracyjnej kraju Elblągowi przyznano status miasta wojewódzkiego. Dawało to miastu historyczną szansę na rozwój, który do tej pory krępowany był przez Gdańsk, traktujący Elbląg jako swoje przemysłowe zaplecze. W powojennej historii Elbląga rozpoczynało się ćwierćwiecze samodzielnego bytu stolicy województwa, nacechowane nadrabianiem zaniedbań, opóźnień i  wyrównywania szans powiatowego do tej pory i nieco zapomnianego miasta. Elbląg obejmował tę rolę przy liczbie swoich mieszkańców nieco powyżej 97 tys.

Już 6 czerwca nowo powołany I sekretarz Komitetu Wojewódzkiego PZPR w Elblągu Antoni Połowniak wraz nowo powołanym wojewodą elbląskim Leszkiem Lorbieckim odwiedzili Zamech.

W nowo ustanowionym mieście wojewódzkim - jak na zawołanie - bo już 10 czerwca o godzinie 0:55 w Szpitalu Miejskim w Elblągu  urodził się 34-milionowy obywatel PRL. Ustalił to komputer Głównego Urzędu Statystycznego. Wsparty finansowo i inwestycyjnie Elbląg został wskazany jako miasto o dużej dynamice demograficznej.

Pawełek, syn Haliny i Tadeusza Wassarab, ważył 3800 g i mierzył 50 cm. Tadeusz Wassrab pracował w Zamechu, a pani Halina w Elbląskim Przedsiębiorstwie Budowlanym. Narodzinami dziecka interesowała się cały kraj, w prasie ukazało się mnóstwo artykułów, wydarzenie relacjonowała polska i NRD-owska telewizja. Powstał nawet film „Polak roku 1975”. Wydarzeniu temu towarzyszyła bardzo rozbudowana oprawa propagandowa. Oficjalnym wizytom, listom gratulacyjnym i deklaracjom pomocy nie było końca. Komentujący to wydarzenie artykuł z „Głosu Zamechu” zatytułowany „Syn, którego gratuluje cała Polska” kończył się puentą „Pod szczęśliwą gwiazdą – ostatnie dni w życiu miasta wypełnione były wydarzeniami niezwykle doniosłymi dla naszej społeczności. Stanęliśmy u progu kolejnego etapu rozwoju, w przeświadczeniu obowiązku tworzenia i budowania naszego nowego województwa. Tym radośniej powitaliśmy fakt narodzenia się właśnie w naszym mieście tego obywatela, od którego liczyć się będzie kolejny, trzydziesty piąty już milion Polaków. Mały obywatel z rodziny budującej domy i turbiny zjawił się jak symbol pomyślności. Oby siły witalne, których uosobieniem jest Paweł, towarzyszy zawsze miastu i województwu.” Zobacz, jak potoczyły się dalsze losy pana Pawła. 

Ale rok 1975 był wówczas dopiero w połowie i najważniejsze wydarzenie tego roku dopiero miało nadejść. Była nim wizyta gospodarska I sekretarza Komitetu Centralnego PZPR Edwarda Gierka, który 27 czerwca 1975 r. po raz drugi odwiedzał Elbląg i Zamech. Na dodatek Elbląg był pierwszym nowo powstałym miastem wojewódzkim, które Gierek odwiedził po wdrożeniu reformy administracyjnej. Na tę wizytę budynki Zamechu przystroiły nowe neony (m.in. firmowy trójkąt na budynku administracyjnym przy ul. Stoczniowej 2 oraz wirująca śruba okrętowa na budynku przy al. Grunwaldzkiej), co nadało miastu iście nowoczesny wygląd. W czasie tej wizyty Edward Gierek spotkał się z robotnikami, którzy go spontanicznie i życzliwie przyjęli. Na pamiątkę spotkania otrzymał od załogi statuetkę z miniaturową łopatką turbinową. Prezent wręczał Eugeniusz Bialic – formierz z odlewni – delegat Zamechu na zjazd PZPR.

11 lipca 1975 r. w Zamechu odbyła się doniosła uroczystość przekazania załodze sztandaru prezesa Rady Ministrów i Centralnej Rady Związków Zawodowych zdobytego za wyjątkowe osiągnięcia produkcyjne w roku 1974 oraz ponownego przekazania sztandaru Ministra Przemysłu Ciężkiego i Maszynowego oraz Zarządu Głównego Zjednoczenia Przemysłu Maszynowego - również za wyniki ekonomiczne poprzedniego roku. Na tę okoliczność do Zamechu przybyli między innymi wicepremier Franciszek Kaim oraz wiceminister przemysłu ciężkiego i maszynowego Franciszek Adamkiewicz.

15 lipca 1975 r. w sali elbląskiego ratusza odbyła się uroczystość wręczenia kierownictwu Zamechu medalu „Za zasługi w rozwoju Elbląga”. W spotkaniu wzięli udział przedstawiciele miejskich i wojewódzkich władz partyjnych i administracyjnych. Zaprojektowany przez Barbarę Lis-Romańczuk medal został ustanowiony dla uczczenia XXX-lecia Odrodzenia Elbląga. Emitentem była Miejska Rada Narodowa.

Wyśmienita passa nadal trwała – 22 lipca 1975 r. na placu Zgromadzeń Ludowych (dziś Konstytucji) odsłonięto Pomnik Odrodzenia. Wydarzenie to miało uświetniać 31. rocznicę powstania Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego oraz 30. rocznicę powrotu Elbląga do Polski. Monument został zaprojektowany - w efekcie rozstrzygniętego w roku 1972 konkursu - przez krakowskiego artystę-rzeźbiarza Jana Sieka. Dzieło to zostało w pełni wyprodukowane w Zamechu, a nadzór nad tym procesem wymagał przeniesienia się artysty na kilka miesięcy do Elbląga. Twórca dostarczył gipsowe rzeźby, które posłużyły do wykonania form odlewniczych, a te z kolei do wykonania odlewów z mosiądzu, które wspawywano kolejno pomiędzy odpowiednio pofałdowane / profilowane zgodnie z artystycznym projektem mosiężne blachy. Monument powstał jako efekt pracy zamechowskich technologów, formierzy, odlewników, spawaczy i szlifierzy w halach, w których toczył się nieprzerwanie normalny proces produkcyjny kombinatu. W efekcie wspólnej pracy artystów i pracowników Zamechu powstała wyjątkowa szkieletowo-samonośna konstrukcja, która wymagała wdrożenia nowatorskich rozwiązań technicznych. Odbyło się to jakby  w nawiązaniu do odbywającego się dokładnie dziesięć lat wcześniej I Biennale Form Przestrzennych, które stworzyło platformę do współpracy artystów i robotników. Nowo powstały pomnik o wymiarach 18 m x 8 m ma symbolizować łopoczący na wietrze sztandar, a przedstawione na nim sceny nawiązują do ważnych historycznych wydarzeń łączących Elbląg z Polską oraz symbole powojennej historii miasta. Pomnik powstał ze składek społeczeństwa i sprzedaży cegiełek oraz przy wsparciu finansowym wszystkich elbląskich zakładów pracy. Całym przedsięwzięciem kierował Społeczny Komitet Budowy Pomnika, na którego czele stał Bolesław Smagała. Pomnik stanął w miejscu specjalnie do tego przebudowanym, który w zamyśle miał się stać  w przyszłości nowym centrum miasta. W uroczystości jego odsłonięcia uczestniczyło 25 tys. osób.

4 sierpnia 1975 r. Zamech świętował swoje 30. urodziny liczone od dnia przejęcia majątku po stoczni Schichau od radzieckiego komendanta miasta. Tak naprawdę Zakłady Mechaniczne im. gen. K. Świerczewskiego powstały pod koniec roku 1948, a wcześniej funkcjonowała na tym terenie Stocznia nr 16 oraz Fabryka Turbin i Maszyn Ciężkich. Niemniej 4 sierpnia 1975 r. każdy z pracowników tego kombinatu przemysłowego otrzymał przy wejściu na teren zakładu znaczek okolicznościowy z napisem „Zamech – XXX”.

11 września 1975 r. po raz drugi w tym roku w Zamechu gościł minister przemysłu ciężkiego Włodzimierz Lejczak.

21 września w Zamechu odbyła się konferencja prasowa z udziałem ponad 20-osobowej grupy dziennikarzy, reprezentujących redakcje krajowych dzienników i czasopism. W efekcie tego spotkania w prasie krajowej przez kolejne miesiące pojawiały się artykuły o Zamech i Elblągu, jako przykładach dynamicznie rozwijającego się zakładu produkcyjnego i miasta, które są ze sobą silnie związane.

14 października 1975 r. Zamech podpisał z Politechniką Gdańską porozumienie o współpracy naukowo-technicznej i kształceniu kadr zawodowych. Na skutek tego Zamiejscowy Oddział Politechniki Gdańskiej w Elblągu stawał się jeszcze bardziej kuźnią inżynierów zatrudnianych w Zamechu.

15 października odbył się z udziałem wicepremiera Alojzego Karkoszki przegląd dokonań Zamechu oraz innych lokalnych podmiotów gospodarczych w zakresie realizacji zadań słynnej Uchwały Rady Ministrów nr 40 z lutego 1972 r., przyznającej tym jednostkom znaczne wsparcie finansowe na rozwój i modernizację. Przypomnijmy, że w ramach tego programu Zamech otrzymał licencję szwajcarskiej firmy BBC na budowę turbin 360 MW i wybudował nową odlewnię, spawalnię wirników oraz odwirownię. Szanse, które się wówczas przed Zamechem otworzyły zostały w pełni wykorzystane.

Pod koniec października 1975 r. Zamech ogłosił wykonanie zadań zawartych w planie pięcioletnim na lata 1971-1975. Rok 1975 kończył przekroczeniem planów rocznych produkcji i sprzedaży.

22 listopada 1975 r. odbyła się publiczna projekcja powstałego w Wytwórni Filmów Dokumentalnych w Łodzi filmu „Elbląg-75” w reżyserii Ryszarda Frankowskiego. Film powstał na taśmie kolorowej 35 mm i przedstawiał miasto, jego historię i współczesność oraz jego mieszkańców w pogodny, optymistyczny sposób.

  Elbląg, Obraz Ryszarda Tomczyka „Elbląg 1975”
Obraz Ryszarda Tomczyka „Elbląg 1975”

Tyle szczęścia w jednym roku ładnie zilustrował na swoim obrazie elbląski malarz Ryszard Tomczyk. Powstałe na zamówienie Zamechu gdzieś na przełomie lat 1975-76 płótno o wymiarach 3 m x 1,3 m przedstawia panoramę Elbląga widzianego zza rzeki Elbląg, a w zasadzie śmiałą wizję nowoczesnej aglomeracji, na której rozpoznajemy charakterystyczne elementy architektoniczne naszego miasta. Do centrum poprzez most nad płynącą do morza rzeką płynie rzeka ludzi, symbolizując nierozerwalny związek mieszkańców Elbląga  z wodą. To przez lata zapomniane i przypadkowo odnalezione dzieło zostało w roku 2016 poddane renowacji, by przypominać chwile świetności Elbląga i Zamechu oraz ozdobić trzecie piętro budynku administracyjnego przy ul. Stoczniowej 2, gdzie mieści się Biuro Konstrukcyjne Turbin Parowych GE Power.

Dziś wiemy, że przedstawiona na tym obrazie sielanka nie trwała jednak długo. Opisane wydarzenia, spośród których większość miała charakter czysto polityczny i propagandowy, przypadły w kulminacyjnym momencie gierkowskiej dekady sukcesu. Gdzieś w tle, za oficjalną fasadą, toczyło się prawdziwe życie i zmaganie z szarą codziennością, a wśród zwykłych ludzi wzbierało niezadowolenie. Kryzys przyszedł już w czerwcu 1976 r., kiedy ekipa rządząca ogłosiła podwyżkę cen produktów spożywczych. W ślad za strajkami w Radomiu i Ursusie, 25 czerwca 1976 r. ogłoszono strajk również na terenie Zamechu. Ale to już temat na kolejną historię…

Daniel Lewandowski
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
  • Zdjęcie jak z dzisiaj
  • Kontynuujemy serię artykułów nawiazujacych do PRL - takie tlumaczenie dlaczego co robicie. Uwaga! Opinia zostanie zamieszczona na stronie po zatwierdzeniu przez redakcję. To bardzo wazny temat gdzie komisarze z portelu musza wyrazic zgode na publikowane komentarze. A te nawiazania do PRL w trakcie gdy nie rzadzi PO to tylko przypadek. Ludzie maja sobie zakodowac jak psy Pawlowa ze PIS to PRL. Straszcie dalej.
  • Zdjęcie jak z dzisiaj
  • Gierek też "dbał"o Polaków. ., jak dzisiaj PIS. .. .. i następne pokolenia będą spłać wszystkie"+". .. plus i inne cuda, o których może nawet społeczeństwo nie wie, ,,
  • Stare dobre czasy, gdy człowiek, człowiekowi nie był wilkiem. Później na otumanianiu robotników, wybiła się "elita "solidarnościowa, która gdy doszła do władzy miliony ludzi wysłała do pracy za granicę, taka była bieda.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    36
    3
    Kuroniówka .(2020-05-30)
  • I w czerwcu 1976 roku na miejscowym stadionie Olimpii - miejscowi towarzysze partyjni, pod dyrekcją trzeźwego tego dnia "Antka-Partyzanta-Połowniaka"- podobnie jak ich partyjni kameradzi w kraju, urządzili wielki spęd święcie oburzonych obywateli miasta i okolicy na "warchołów"z Radomia i Ursusa. Stadion był pełny a hasło "Precz z warchołami z Radomia i Ursusa"leciało przez cały robotniczy Elbląg. A za 4 lata rozpoczął się już powolny koniec tej socjalistycznej utopii.
  • @]wr,.][tnj][y,l - dlatego gazeta musi ostrzegac "Uwaga! Opinia zostanie zamieszczona na stronie po zatwierdzeniu przez redakcję. "przed tym ze ocenzuruje jedynie sluszna krytyke dzialajaca na niekorzysc obecnych rzadzacych, tym samym jasnop daje znak jacy sa apolityczni
  • To były czasy że do Elbląga przyjeżdżali ci rządzący Polska. A obecnie nie przyjeżdżają do Elbląga omijają nasze MIASTO. CZEMU.
  • Zdecydowanie lepiej wspominamy Edwarda Gierka, niż obecnych przywodców.
  • "Czemu "to rusycyzm.
  • Obecni nie omijaja Elblaga. Z elblaskiej listy wyborczej kadydowali i dostali sie do senatu RP szeregowy Jaroslaw i Lech Kaczynscy.
  • Pamiętam Edwarda Gierka, jak odwiedzal Dyrekcję Zamechu w ich slużbowych mieszkaniach przy ulicy Saperów 4. W latach 70 -tych, po komunie gomółki nastąpil gwaltowny rozwoj kraju, otwarcie na Zachód i prywatną inicjatywę. Kto nie pamięta te rożna z kielbaskami, kurczakami, flakami i świetnym piwkiem ?, byliśmy wtedy mlodzi, dziewczyny też i zdecydowanie szczęsliwsi niż dziś. W 1999 roku ekipa premiera Buzka wpadła na tragiczny dla 33 świetnie rozwijajacych się miast wojewodzkich pomysł by zlikwidować 49 wojewodztw, a zostawić 16.O tego momentu Elbląg rozpoczął stopniowy ruch zwijajacy się i stal się prowincją, a rdzenni mlodzi elblążanie zaraz po maturze opuszczali swoje miasto i z reguly juz nie wracali. W ich miejsce przyjeżdzali nowi przybysze, glownie do pracy fizycznej, bo innej tu raczej nie ma poza tej po znajomości. Nie takiego miasta pewnie oczekiwali będący dziś na emeryturach pracownicy Zamechu z lat 70 tych. A ich dzieci i wnuki gdzieś daleko. Smutne miasto mlodzieży i emerytów. i dzielni poslowie Wilk i Krasulski przez 5 lat, gdy PiS wszystko może nawet palcem nie kiwnęli.
Reklama