Drzewa przy ul. Prusa już nie zagrażają

- Słowa podziękowania kierujemy również do zaangażowanych urzędników, służb konserwatorskich oraz dyrekcji Szpitala za sfinalizowanie procedur i usunięcie zagrożenia przed nadejściem jesiennych wichur Szczęśliwy finał tej sprawy to najlepszy dowód na to, że zawsze warto reagować i podejmować tematy, które poprawiają nasze wspólne dobro oraz bezpieczeństwo – napisali do nas Czytelnicy w sprawie drzew przy ul. Prusa. Obumarłe i uschnięte drzewa zostały właśnie wycięte.
Przypomnijmy. Na początku września napisali do nas zaniepokojeni mieszkańcy ul Prusa. W swoim liście do redakcji opisali sytuację, kiedy to uschnięty konar drzewa uderzył w samochód zaparkowany pod Szpitalem Miejskim.
„Chcemy z całą mocą podkreślić: obok miejsca dzisiejszego zdarzenia stoi jeszcze kilka innych, całkowicie suchych drzew! Jeśli nikt natychmiast nie zareaguje i nie usunie tego zagrożenia, za moment możemy mieć do czynienia z identyczną, a być może o wiele bardziej tragiczną w skutkach sytuacją. Pytamy więc publicznie: co jeszcze musi się wydarzyć, aby ktoś w końcu zareagował? Jaka tragedia musi się rozegrać na ulicy Prusa, by władze szpitala lub służby miejskie wzięły odpowiedzialność za ten teren i wycięły zagrażające życiu martwe drzewa? Czy musi dojść do kalectwa lub śmierci, by procedury wreszcie zadziałały?” - czytamy w ich liście do naszej redakcji.
Rozwiązanie sprawy trochę trwało. Na początku mogło się wydawać, że mieszkańcy będą musieli poczekać do października ze względu na okres lęgowy ptaków.
- Wycinka drzew jest możliwa tylko poza okresem lęgowym ptaków, to znaczy od 16 października do 28 lutego. Ponadto teren Szpitala Miejskiego św. Jana Pawła II w lokalizacji przy ul. Żeromskiego 22 podlega nadzorowi ze strony Warmińsko-Mazurskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Olsztynie. Dlatego wszelka ingerencja w drzewostanie musi być uzgodniona z Delegaturą w Elblągu. – wyjaśniał Jacek Wójcik, zastępca dyrektora Szpitala Miejskiego w odpowiedzi na nasze pytania - W chwili obecnej trwają prace nad inwentaryzacją drzew do wycinki. Przypomnę, że aktualnie Szpital Miejski św. Jana Pawła II znajduje się w czterech lokalizacjach i obejmuje obszar ponad 10 hektarów. Ostatnia inwentaryzacja przeprowadzona kilka lat temu wykazała w tym terenie około 2000 drzew. W związku z powyższymi uwarunkowaniami informuję, że Szpital z chwilą uzyskania pozwolenia na wycinkę usunie drzewa, które zagrażają bezpieczeństwu ludzi i mienia po 15 października 2026 roku.
Na szczęście do października nie trzeba było czekać. Wojewódzki Konserwator Ochrony Zabytków zwrócił uwagę, że nie w każdej sytuacji trzeba brać pod uwagę okres lęgowy ptaków.
- Okres lęgowy jest ważny, natomiast każdorazowo drzewa przed wydaniem decyzji podlegają oględzinom, które mają na celu m.in. wykluczenie lub potwierdzenie występowania gniazd ptasich i gatunków chronionych. Jeśli takich nie ma, nie ma też przeszkód w usunięciu drzewa przed 16 października, tym bardziej, gdy stwarzają realne zagrożenie dla bezpieczeństwa ludzi i mienia – czytamy w odpowiedzi na pytania przesłane do Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków.
16 września Szpital Miejski uzyskał zgodę konserwatora zabytków na usunięcie obumarłych i zamierających drzew między innymi od strony ul. Prusa Dziś (22 września) dowiedzieliśmy się, że sprawa znalazła szczęśliwy finał. Uschnięte drzewa zostały usunięte.
- 21 września zagrażające bezpieczeństwu martwe drzewa z terenu Szpitala Miejskiego zostały ostatecznie wycięte. Dziękujemy redakcji portEl.pl za szybkie nagłośnienie problemu i konsekwentne monitorowanie tematu. Słowa podziękowania kierujemy również do zaangażowanych urzędników, służb konserwatorskich oraz dyrekcji Szpitala za sfinalizowanie procedur i usunięcie zagrożenia przed nadejściem jesiennych wichur Szczęśliwy finał tej sprawy to najlepszy dowód na to, że zawsze warto reagować i podejmować tematy, które poprawiają nasze wspólne dobro oraz bezpieczeństwo – czytamy w mailu, który dziś dotarł do naszej redakcji.