UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

'Ponoszę odpowiedzialność za wynik' (komentarze pomeczowe)

2020-12-14
Aktualizowany 2020-12-14 10:02
 
Elbląg, 'Ponoszę odpowiedzialność za wynik' (komentarze pomeczowe)
fot. Anna Dembińska

Trwa fatalna seria Startu, której nie przerwała nawet potyczka z plasujący się na ostatnim miejscu w ligowej tabeli Ruchem. - Nie pokazałyśmy tego, co potrafimy. W obronie było bardzo słabo, podobnie w ataku. Tak naprawdę nie funkcjonowało nic. Były dobre momenty, ale to za mało, żeby wygrać - powiedziała po meczu Paulina Stapurewicz.

Już pierwsze minuty meczu pokazały, że elblążanki czeka trudna przeprawa. Przyjezdne bardzo szybko wyszły na prowadzenie, którego nie oddały do końca spotkania. Niestety ta przegrana była szóstą z rzędu jaką poniósł Start w bieżącym sezonie.

- Gramy źle, nie wygrywamy - powiedział Andrzej Niewrzawa. - Są zrywy, że potrafimy zagrać dobrze i ambitnie przez kilka minut. Był taki moment w pierwszej połowie, był też w końcówce drugiej, gdzie odrobiliśmy pięć bramek w dosyć szybkim czasie. Widać, że dziewczyny nie są w rytmie meczowym, długo bez grania ligowego. Mamy piętnastoosobowy skład, niby są wszystkie zawodniczki, ale po koronawirusie nie było dużo treningów. Po ostatnim meczu, dziewczyny dostały dwa tygodnie wolnego żeby wrócić do zdrowia. Treningi wznowiliśmy 3 grudnia, a decyzja o tym że gramy 12 nas trochę zaskoczyła. Nie zmienia to faktu, że ten mecz powinien potoczyć się inaczej. Też ubolewam nad tym, że takiego Startu nie chciałoby się oglądać. Na pewno nie można dziewczynom zabrać tego, że chcą, że mają determinacje. Same się z tym źle czują, ja również nie jestem z tego zadowolony. Ja ponoszę odpowiedzialność za wynik i w żaden sposób się z tego nie wymiguje. Jest to porażka Startu, za którą stoi trener. Będę musiał wyciągnąć jakieś wnioski i konsekwencje wobec samego siebie i gdzieś poszukać przyczyn - podsumował porażkę z Ruchem trener EKS.

- Chorzowianki nas niczym nie zaskoczyły, byłyśmy przygotowane na ich taktykę. Przede wszystkim zawiodła nas skuteczność, bo miałyśmy czyste sytuacje. Jesteśmy na siebie złe. Powinnyśmy zagrać agresywniej w obronie. Poczekamy na analizę trenera i będziemy pracować dalej - dodała Hanna Yashchuk.

Elblążanki nie mają dużo czasu by przygotować się do kolejnego meczu, bowiem już w środę (16 grudnia) zagrają w Koszalinie z Młynami Stoisław. Dla piłkarek Startu będzie o ostatnia okazja w tym roku, żeby podreperować dorobek punktowy.

 

Zobacz tabelę i terminarz PGNiG Superligi kobiet

 

Patronem medialnym Start jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl

Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

  • Najpierw były tłumaczenia że kontuzje, teraz koronawirus, brak treningów itp tak można szukać argumentów na słabą grę za każdym razem. Przede wszystkim nie ma zgrania między dziewczynami. Z kim tu wygrywać jeśli nie z Ruchem. Nadal trzymam kciuki za poprawę
  • Długo nie zabierałem zdania, ale powtórzę to, co niektórym kolegom już wielokrotnie mówiłem, co najmniej 2 lata temu. Trener musi odejść. Trener nie ma pomysłu na drużynę. Pozorant. Trener nie buduje tylko rujnuje. Z drużyny zrobił zbieraninę (bez obrazy dziewczyny - to nie Wasza wina. Ręce w kieszenie w czasie meczów to najlepszy obraz. Nie wie nic o relacjach wewnątrz drużyny, albo mu to lotto. Trener ma pomysł wyłącznie na siebie i swój biznes. W tym zakresie radzi obie. Mieszanie młodymi zawodniczkami ma się dobrze. Do tego znawca piłki ręcznej. .. druga po Traksie. .. Pani Grażynka Kluge, która ma prawo nie mieć pojęcia o tym, co się dzieje, ale jest Prezesem i musi za to wziąć odpowiedzialność. Organizacyjne, sportowo. .. dno. Coś pozytywnego? Bardzo proszę. Nie może być gorzej, więc jakaś perspektywa na przyszłość jest :)Dziewczyny, a może to sygnał, że macie dość tego układu? Przecież umiecie grać :)Ciągle w Was wierzymy.
  • Nie ma co, "zarząd"powinien rozwiązać ten "zespolik"razem ze sobą. A Ci co się znają na piłce ręcznej - nie z nadania partyjnego - / a są tacy / powinni zgłosić do rozgrywek zespól Truso, bo i tak z tej "8 osobowej ligi "nikt nie spada. A poziom gry polskich zawodniczek dobitnie było widać na rozgrywanych ME w Danii.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    9
    2
    fiki miki(2020-12-14)
  • Ja tez ponoszę odpowiedzialnosc za wyniki Startu. Hashtagi: #metoo, #youarenotalone
  • @Starter - Od dna to już tylko można się odbić no chyba, że dno się zawali. Najprościej powiesić jest trenera, niech mu podziękują w przerwie zimowej skoro psy wszyscy na nim wieszają ja nie bronię, zawsze jak to mówią świeża krew i myśl trenerska ale przepraszam zespół oh ah, grać potraficie, papiery macie do grania i co ? Zero wyników. A kogo on miał zakontraktować za takie pieniądze jakimi dysponuje klub ? Zawodniczki, które coś ambitnie pokażą, nikogo z renomowanych pewniaków. A kluczowa rzecz jaką jest team building i atmosfera w drużynie. Sorry ale takie historie pod tytułem relacje w drużynie to kwintesencja kobiecego sportu. Od dawna tak to funkcjonowało. Ta nie lubi się z tą, ta do tamtej nie podaje na boisku, brak profesjonalizmu i opcji zostawiam swoje relacje koleżeńskie w szatni poza boiskiem. Potem wychodzi to na boisku.
  • Burzę w szatni powinien zrobić kapitan drużyny. Stara gwardia, która ciągnie ten wózek. Jeżeli one może grają na utrącenie trenera bo wymaga to może tak już będzie to wyglądać. Kolejny mecz na który zespół wychodzi z szatni jak za karę. Nie można wiecznie tylko trenować i leniuchować.
  • "Chorzowianki nas niczym nie zaskoczyły, byłyśmy przygotowane na ich taktykę. .. "a w mecz wchodzimy wynikiem 1:5 i robi się panika. Przebłysk w drugiej nie może w niczym pomóc jak odrabiamy kolosalne straty. Wtedy przeciwnik już sobie kalkuluje i dowozi swoje 3 pkt.
  • Profesjonalnie zorganizowane zespoły (z odpowiednim budżetem)bawią się w profesjonalny sport, reszta (w tym Start)stanowi tło dla wydarzeń. Szkoda kibiców, którzy ślepo wierzą w zaangażowanie zawodniczek. Piotrcovia jeszcze mogła nas przewieźć, sportowo mają lepszą drużynę, Jarosław już dał do myślenia ale żeby Ruch z zerowym dorobkiem punktowym wywoził z Elbląga komplet to już upadek sportowy.
  • A co może powiedzieć trener po takim meczu, nie ponoszę odpowiedzialności za wynik, obwiniam zespół za brak realizacji słusznej taktyki przyjętej na odprawie meczowej. To jakaś studnia bez dna, nie ma sportowo niżej notowanych zespołów na Ruch, gratuluję wyniku ambitnie grającej do końca drużynie, która musi wykrzesać dużo ambicji wiedząc, że odstaje od reszty. Po środowej porażce zespołu z Koszalinem a umówmy się musi dokonać się cud aby ten mecz wygrać oddać się do dymisji, do dyspozycji Zarządu, który może ją przyjąć albo nie przyjąć i honorowo. Zapamiętamy sukcesy Pana jako trenera bo wyniki były, klimat na ręczną w mieście był, był medal.
  • Trenerze, zrób dla drużyny dobry ruch, dla samego siebie oraz dla kibiców, którzy chcą oglądać dobre widowisko. ODEJDŹ!
  • hahaha - zawodowa liga
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2
    0
    aleksyabdiejev(2020-12-14)
  • @.......... - Niech się może zawodniczki wezmą do roboty bo tak to daleko nie zajedziemy.
Reklama