Krowy i siatkówka
Dziewczęta i chłopcy w Milejewie, w pow. elbląskim lubią grać w siatkówkę i żadne prośby nie mogą zmusić krów, by opuściły boisko, informował Dziennik Bałtycki z 6 września 1954 r.
Nowe punkty usługowe
W ciągu najbliższych miesięcy otwarte zostaną trzy nowe warsztaty szewskie, cztery krawieckie, trzy fryzjerskie, dwa ślusarskie, jeden fotograficzny oraz dwie pralnie, informował Głos Wybrzeża z 3 września 1954 r.
Co z kawą?
Od pewnego jednak czasu można zauważyć, że w „Słowiańskiej” kawa jest coraz lepsza, informował Głos Wybrzeża z 2 września 1954 r.
Obrażony ZOM
Zakład Oczyszczania Miasta nie odwiedza ulicy Malborskiej, informował Głos Wybrzeża z 1 września 1954 r.
Odgruzowujemy Elbląg
Załoga zakładu „Plastyk” oczyściła własnymi siłami posesje nr 12, 13, 14 i 15 przy ul. Winnej, wywożąc z powyższego terenu 1.100 metrów sześciennych gruzu, informował Dziennik Bałtycki z 31 sierpnia 1954 r.
O Tolkmicku
Tolkmicko zapisało się w historii Wiosny Ludów. W roku 1848 miały tu miejsce rozruchy miejscowych plebejuszy, skierowane przeciw wyzyskowi bogaczy miejskich, informował Głos Wybrzeża z 30 sierpnia 1954 r.
Idziemy do brygad SP
Młodzież zgrupowana w brygadach rolnych „SP” otrzymuje zakwaterowanie i pełne umundurowanie, uczy się, a niezależnie od tego otrzymuje za pracę wynagrodzenie przewidziane umową zbiorową dla pracowników rolnych, informował Dziennik Bałtycki z 27 sierpnia 1954 r.
Kłopoty z pragnieniem
Elblążanie aby ugasić pragnienie szukają wody sodowej, orenżady lub „kryniczanki”, informował Dziennik Bałtycki z 26 sierpnia 1954 r.
Więcej troski o mienie społeczne
Koło Wędkarskie otrzymało w ub. latach trzy nowe łodzie do swojej dyspozycji. Z powodu jednak braku konserwacji i opieki nad nimi, łodzie niszczeją, informował Głos Wybrzeża z 25 sierpnia 1954 r.
Pod adresem PKP w Elblągu
Władze PKP winny bezwzględnie zakazać używania sygnałów dźwiękowych na terenie miasta w porze nocnej, informował Głos Elbląga z 24 sierpnia 1954 r.
Z melodią na bakier
Radio jest rzeczą piękną i użyteczną, pod warunkiem, że jest właściwie wykorzystane, informował Głos Elbląga z 23 sierpnia 1954 r.
W gospodzie w Suchaczu
Gospoda w Suchaczu sprzyja rozwojowi pijaństwa i nie ma dnia, żeby lokal nie był widownią burd i awantur, a pod gospodą nie leżało paru zalanych „w sztok”, informował Dziennik Bałtycki z 20 sierpnia 1954 r.
Elblążanie zapytują
Koncert w wykonaniu Opery Bałtyckiej cieszył się niebywałym powodzeniem i wzbudził w publiczności nadzieję, że artyści opery odwiedzać będą częściej Elbląg, informował Dziennik Bałtycki z 19 sierpnia 1954 r.
Utracone szczęście
Kelnerka pojawiła się po kilkunastu minutach oczekiwania, mimo iż w kawiarni znajdowało się kilka zaledwie osób, informował Głos Wybrzeża z 18 sierpnia 1954 r.
Do młodzieży Elbląga!
W walce o sprawne przeprowadzenie akcji żniwno-omłotowej oraz zbliżającej się akcji wykopkowej, bierze czynny udział młodzież polska, informował Głos Elbląga z 17 sierpnia 1954 r.
Hodowla jedwabników
Nad nowymi metodami hodowli jedwabników pracuje Stacja Doświadczalna w Elblągu, informował Głos Wybrzeża z 16 sierpnia 1954 r.
Łyżwiarze Elbląga
Łyżwiarze starają się być w jak najlepszej kondycji i przez cały rok chętnie uprawiają sporty uzupełniające, a zwłaszcza lekkoatletykę, kolarstwo i gry sportowe, informował Głos Elbląga z 13 sierpnia 1954 r.
Elewatory czekają na plon
Załoga elewatorów – w ramach zobowiązań dla uczczenia dziesięciolecia Polski Ludowej – złożyła szereg deklaracji, informował Dziennik Bałtycki z 12 sierpnia 1954 r.
To nie jest oszczędność
Niezrozumiałym jest fakt, że niektóre latarnie w Elblągu płoną przez cały dzień – wskazując tym samym „jasno” na brak troski o oszczędność energii elektrycznej, informował Głos Elbląga z 11 sierpnia 1954 r.
Więcej troski o parki i zieleńce
Wielu obywateli traktuje parki i zieleńce jako pastwiska dla krów i kóz, informował Głos Wybrzeża z 10 sierpnia 1954 r.



