UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Trzecia porażka Startu z mistrzyniami

 
Elbląg, źródło: media.pgnig-superliga.pl
źródło: media.pgnig-superliga.pl

Piłkarki ręczne Startu Elbląg po raz trzeci w sezonie 2020/2021 przegrały z mistrzyniami Polski. Dziś (6 marca) podopieczne Andrzeja Niewrzawy przegrały w Lublinie 24:29. Kolejnym rywalem elblążanek będzie Piotrcovia, z którą w przyszłym tygodniu rozegrają dwa mecze.

Elbląska drużyna udała się do Lublina z zamiarem zrewanżowania się mistrzyniom Polski za dwie porażki w bieżącym sezonie. W pierwszej rundzie lublinianki wygrały u siebie 30:29, w Elblągu natomiast zwyciężyły 25:22. W trzecim spotkaniu zagrać nie mogła Hanna Yashchuk oraz Joanna Gędłek, za to z niezłej strony pokazała się Justyna Świerczek, trafiając do siatki rywalek dziewięć razy. - Wierzymy, że przywieziemy kolejne punkty do Elbląga, a przy tym zaprezentujemy kawał dobrej piłki ręcznej - mówiła przed meczem Nikola Szczepanik. Niestety piłkarkom EKS nie udało się urwać chociażby punktu i zmniejszyć dystansu do szóstego JKS Jarosław.

Mecz rozpoczął się od celnego rzutu Justyny Świerczek. W kolejnych akcjach elblążanki albo rzucały w bramkarkę albo myliły się przy podaniach i gospodynie zdobyły cztery bramki z rzędu. Niemoc Startu, po 6 minutach, przerwała autorka pierwszego gola w tym pojedynku, która w krótkim czasie dorzuciła kolejne dwie bramki, wyprowadzając swoją drużynę na prowadzenie 5:4. Rozgrywająca EKS grała nie tylko na swojej nominalnej pozycji, trener Andrzej Niewrzawa desygnował ją także do gry na skrzydle, w miejsce Milicy Rancić i tu również radziła sobie całkiem dobrze. Mistrzynie Polski szybko doprowadziły do wyrównania i kilkukrotnie na tablicy wyników widniał remis. Od stanu 7:7 gra elblążanek się załamała, popełniały błąd za błędem przy rozgrywaniu piłki, sędziowie odgwizdali także faule ofensywne, a gospodynie rzuciły cztery bramki z rzędu. W końcu, w 23. minucie, przez defensywę MKS przedarła się Aliona Shupyk. W kolejnych akcjach kilkukrotnie skutecznie interweniowała Magdalini Kepesidou, jednak lublinianki utrzymały przewagę i na przerwę udały się przy wyniku 13:9.

Po zmianie stron zespoły zdobywały bramki naprzemiennie, do stanu 16:12. Przez kolejne trzy minuty do siatki trafiały tyko elblążanki, dzięki czemu udało się zminimalizować straty do jednego gola. Chwile później ze skrzydła trafiła Nikola Szczepanik, a do remisu po 17 doprowadziła Justyna Świerczek. Po przerwie zarządzonej na prośbę Moniki Marzec, jej podopieczne poprawiły skuteczność w ofensywie, a elblążanki rzucały piłkę wprost w ręce rywalek, bądź niedokładnie podawały do kołowej. Gospodynie zanotowały serie pięciu trafień i w 48. minucie tablica wyników wskazywała 23:18. W kolejnych akcjach zawodniczki obu drużyn kilkukrotnie zostały odesłane na ławkę kar, nadal jednak skuteczniejsze były miejscowe piłkarki, a elblążanki notowały przestoje. Lublinianki grały na luzie, o czym świadczy wrzutka Marty Gęgi do Joanny Gadziny, zwieńczona golem. W 56. minucie MKS odskoczył już na siedem bramek, przyjezdnym udało się nieco zmniejszyć dystans i mecz zakończył się wynikiem 29:24.

 

MKS Perła Lublin - EKS Start Elbląg 29:24 (13:9)
       MKS:
Gawlik, Razum, Wdowiak - Szarawaga 5, Nocuń 5, Rosiak 4, Gęga 4, Królikowska 2, Nosek 2, Gadzina 2, Balsam 1, Vinyukova 1, Więckowska 1, Tatar 1, Achruk 1, Anastacio.

Start: Kepesidou, Pająk - Świerczek 9, Shupyk 6, Szczepanik 5, Choromańska 2, Stapurewicz 2, Waga, Boijcić, Cygan, Agovic, Rancić, Pękala.

 

Zobacz tabelę i terminarz PGNiG Superligi kobiet.

 

10 marca Start zagra na wyjeździe z Piotrcovią o awans do półfinału Pucharu Polski, natomiast cztery dni później, już na własnym parkiecie, powalczy o ligowe punkty z tą samą drużyną.

 

Patronem medialnym Startu jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl

Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
NOWOŚĆ! Dział "A moim zdaniem" obsługuje hashtagi.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
  • Ten Start to nic ciekawego, nuda.
  • Dlaczego trener nie korzysta z wszystkich zawodniczek tylko gra cały czas tymi co tracą co chwilę piłkę. Ma młode ambitne zawodniczki to daje im grać kilka minut. 3 straty zapraszam do zmiany, odpocznij, zobaczymy co pokażę zmienniczka. A nie 3 straty po nich kolejne 4.2 bramki na 5 strat to chyba słaby wynik. I pytanie do trenera dlaczego nasze zawodniczki oddały aż 3 rzuty z 9 metra przez 60 minut z czego 2 zakończone bramka? Dlaczego zawodniczka mierząca 190 cm wzrostu wchodzi na siłę na 6 metr skoro mogłaby spokojnie rzucać z 9 metra? To wygląda jakby Trener bardzo chcial aby nasza drużyna przegrywała każde spotkanie. Trener do zmiany. Jego czas przeminął. Czy władze klubu widzą co się dzieje?
  • Słuszne uwagi. Mało rzutów z dystansu, Stapurewicz powinna rzucać z drugiej linii a nie pchać sie w obrone. Z tymi zmianami to zbyt wielu opcji nie ma. Nie rozumiem sciagania z boiska Nikoli a trzymanie Milicy, ktora jest bez formy, ale chyba nie ma zmienniczki. To samo Vanesa, nieudany transfer Dobrze ze Justynie chciało sie rzucać. Spiąć się na puchar polski i moze tu chociaz dac kibicom trochę radości. Trzymam kciuki.
  • Po raz kolejny przestoje kilkunasto minutowe gdzie tracą 5-6 bramek pod rząd, to nie jest pierwszy raz, nie drugi to taka tradycja zespołu, z czego to wynika. .. .zespół nigdy nie wygra meczu majac przestoje 20 minutowe na 60 minut gry to tak jakby przejsć obok 1/3 meczu. Dla zwodniczek to nie pierwszy sezon a przestoje jakby juniorki grały (nie obrażąjąc juniorek)
  • brawo fal-start elbląg, brawo panie!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    7
    8
    TENCERZ&DEREKTOR(2021-03-06)
  • ciamajdy !!!!!
  • Powiedz co ty osiągnąłeś w życiu
  • nie stekajcie nie placzcie - Ciamajdki sa na dobrym poziomie, to ze przegrywaja jedna, czy paroma bramkami z mistrzyniami Polski, to zaden wstyd, niech sie wstydzi UM, ktory okraja kase na kazdy rok.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    5
    2
    gdzie kasa na sport(2021-03-07)
  • Tego zespołu już nie ma. W sensie poziomu sportowego, co najwyżej będzie to klubik. Powolutku wszystkiego się dowiecie. .. kości zostały rzucone :(
  • No i pozamiatane :(
  • W sporcie podobnie jak w biznesie nie ma sentymentów, umarł król niech żyje król
  • Słabiary
Reklama