UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Zawalczą o fotel lidera

 
Elbląg, Zawalczą o fotel lidera
fot. Anna Dembińska

Szczypiornistki Startu w sobotę (10 października) zmierzą się na wyjeździe z mistrzyniami Polski. Niestety trener Andrzej Niewrzawa nie będzie mógł w pełni wykorzystać potencjału swojego zespołu, bo do Lublina nie pojadą dwie rozgrywające.

Przed nami 4. seria gier PGNiG Superligi kobiet, w której to zmierzą się ze sobą zespoły okupują najwyższe miejsca w ligowej tabeli. Mowa tu o zajmujących pierwszą lokatę lubliniankach oraz elblążankach depczących im po piętach. Zespół Kima Rasmussena w tym sezonie jeszcze nie przegrał, a rywalizował już z JKS Jarosław, Piotrcovią oraz KPR Gminy Kobierzyce. Z kolei piłkarki Startu na inaugurację sezonu pozbawiły punktów koszalinianki, następnie pokonały chorzowianki i w 3. serii przegrały po rzutach karnych z Zagłębiem. Zespoły miały małą przerwę od ligowego grania związaną ze zgrupowaniem kadr i tym samym nieco więcej czasu by przygotować się do sobotniej rywalizacji - Kim Rasmussen na pewno stawia na obronę i przygotowanie siłowe. Do treningu bramkarek w Lublinie powrócił Edward Jankowski. Jaki wynik wziąłbym w ciemno? Na to pytanie nie odpowiem, jedziemy walczyć o zwycięstwo z drużyną kompletną. - powiedział Andrzej Niewrzawa.

Niestety trener Startu w sobotę nie będzie mógł skorzystać z umiejętności wszystkich swoich zawodniczek.

- Do Lublina nie pojedzie Paulina Stapurewicz i Aliona Shupyk. Paulina bardzo pomogła rzutowo w meczu z Zagłębiem i teraz mamy świadomość, że ktoś będzie ją musiał zastąpić. W zasadzie w drużynie rywala nie ma nawet jednej zawodniczki, która nie wymagałaby szczególnej uwagi. Nasz zespół musi do meczu podejść bardzo skoncentrowany zarówno w ataku jak i w obronie. Głupie straty w ataku mogą skutkować szybkimi kontrami, a na to nie możemy sobie pozwolić. Oczywiście mamy pewne założenia taktyczne ale nie chcę o nich dzisiaj mówić, zobaczymy je na boisku - dodał szkoleniowiec EKS.

Na chwilę obecną zespoły dzielą jedynie dwa punkty. Piłkarki Startu zdają sobie sprawę, że w Lublinie czeka je trudny pojedynek.

- Przed nami ciężki mecz. Lublin w swoich szeregach ma świetne zawodniczki, które stanowią zagrożenie z każdej pozycji. Moim zdaniem powinniśmy się skupić na swojej dobrej grze przede wszystkim w obronie. Ostatni nasz mecz z Zagłębiem pokazał, że potrafimy grać twardo i mądrze w defensywie, więc trzeba zrobić wszystko żeby to powtórzyć - powiedziała Joanna Waga.

Największym zagrożeniem w zespole mistrzyń Polski wydaje się być Jaqueline Anastacio, która w trzech meczach rzuciła w sumie osiemnaście goli. Jedynie dwa trafienia mniej zanotował Marta Gęga, która jest także podstawową defensorką zespołu. W szeregach Startu najwięcej bramek póki co rzuciła Justyna Świerczek. Rozgrywająca do siatki rywalek trafiła piętnastokrotnie.

Sobotnia potyczka MKS z EKS rozpocznie się o godz. 18. Transmisję ze spotkania będzie można śledzić na kanale zobacz.tv.

 

Zobacz tabelę i terminarz PGNiG Superligi kobiet.

 

Patronem medialnym Startu jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl

Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Reklama