UWAGA!

Koronawirus: "Czy powinno się zamknąć mój zakład pracy?" W Elblągu jeden nowy przypadek

 Elbląg, Koronawirus: "Czy powinno się zamknąć mój zakład pracy?" W Elblągu jeden nowy przypadek
Fot. Anna Dembińska (arch. portEl.pl)

Wczoraj w Elblągu wykryto jeden nowy przypadek zakażenia koronawirusem, o czym poinformował nas Marek Jarosz, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej. Tymczasem jeden z naszych Czytelników pyta: Jak to jest z kwarantanną w zakładach pracy? Jeśli w moim zakładzie ktoś poszedł na kwarantannę, to czy nie powinni na nią iść wszyscy pracownicy?

Pytania tego rodzaju nasuwają się wielu osobom, w których otoczeniu w ten czy inny sposób pojawił się choćby cień zagrożenia koronawirusem. O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy Marka Jarosza, dyrektora Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej.

- Jeżeli u kogoś stwierdzi się wynik dodatni, to on jest izolowany w szpitalu albo w ramach izolacji domowej, ewentualnie w sanatorium, bo w naszym województwie jest jedno miejsce na ten cel wyznaczone – zaznacza dyrektor. - Ustalamy wtedy pierwsze, bezpośrednie kontakty z tą osobą i to takie osoby są w kręgu naszego zainteresowania, ponieważ to u nich istnieje prawdopodobieństwo zakażenia, a dopiero wyniki badań pokazują, czy rzeczywiście są zakażone.

Marek Jarosz zaznacza, że dotychczas tylko znikoma część osób objętych kwarantanną w takich sytuacjach miała wynik dodatni. - Należy też zaznaczyć, że procedury w takich sytuacjach przebiegają tak szybko, że osoba mająca kontakt z zakażonym jest obejmowana kwarantanną w tak krótkim czasie, że nie zdąży zakażać innych, gdyby rzeczywiście miała koronawirusa. Przebieg zakażenia jest taki, że dopiero po 5-6 dniach taka osoba będzie zagrożeniem dla innych – tłumaczy dyrektor. Wynika to z mechanizmu zakażenia: w pierwszych dniach wirus niejako "chowa się" w ludzkich komórkach. - Chowa i w cudzysłowie, i dosłownie, a dopiero potem "robi swoje". Wcześniej żadna metoda badawcza go nie wykryje. – zaznacza Marek Jarosz. Dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej dodaje, że właśnie dlatego w takich sytuacjach należy dotrzeć do osób z pierwszego, bezpośredniego kontaktu z zakażonym, a nie kontaktu "któregoś z rzędu". Co ważne, dopiero po siedmiu dniach od kontaktu z zakażonym można przeprowadzić testy na takiej odizolowanej osobie, bo tylko po takim czasie mogą one wykazać ewentualną obecność COVID-19. - Innymi słowy, nie ma potrzeby zamykać całych zakładów tylko dlatego, że ktoś z tego zakładu był w kontakcie z osobą z wynikiem dodatnim – zaznacza Marek Jarosz. Dodaje, że gdy w samym zakładzie zdarzy się potwierdzony laboratoryjnie przypadek zakażenia, działa się według podobnej zasady: ustala się krąg osób, które w sposób istotny mogły się zetknąć z zakażonym. - Jeśli jest to mały zakład, w którym jest mało pracowników w małej przestrzeni, wszyscy powinni być objęci kwarantanną i to de facto oznacza zatrzymanie pracy. W przypadku dużych zakładów, w którym są różne wydziały, komórki i wszyscy nie mają ze sobą bezpośredniego kontaktu, sprawa wygląda inaczej: wtedy, biorąc pod uwagę odpowiednie kryteria, izoluje się osoby, które mogły być w bezpośrednim kontakcie z osobą z koronawirusem. Nie ma tu jednak konieczności zamykania całego zakładu – podkreśla.

Marek Jarosz informuje też, że wczoraj w Elblągu stwierdzono jeden przypadek dodatniego wyniku na koronawirusa. - To osoba z kręgu Portugalczyków, którzy przyjechali do Elbląga, mowa więc o jednej z osób, które znacznie wcześniej odizolowaliśmy i nie miały szansy nikogo zakazić – zaznacza. Wyjaśnia również, że na podstawie doświadczeń ostatnich miesięcy można stwierdzić, że przy codziennych, sporadycznych kontaktach, ryzyko zakażenia nie jest tak duże: zakażenia przenoszą się zwykle przy bliskich, długotrwałych kontaktach: domowym albo w środku transportu podczas dłuższej podróży. - Gdy mijamy się na korytarzu, na przejściach dla pieszych itp., ryzyko jest mniejsze, nie znaczy to jednak, że powinniśmy zagrożenie lekceważyć: jeśli będziemy je ignorować, np. nie nosząc maseczek w supermarkecie, stawać przy sklepowych półkach z innymi ludźmi bez zasłaniania nosów i ust, zakażenie się od drugiej osoby koronawirusem jest prawdopodobne. Ryzyko jest tu realne i nadal należy stosować przewidziane środki ochronne – podkreśla dyrektor.

O tym zagrożeniu świadczą też dzisiejsze dane Ministerstwa Zdrowia: w skali kraju ponownie padł rekord zakażeń, bo potwierdzono ich dziś 657. Dziewięć z nich dotyczy województwa warmińsko-mazurskiego. Według danych Warmińsko-Mazurskiego Urzędu Wojewódzkiego, zakażenie w Elblągu dotyczy mężczyzny w średnim wieku.

TB

Najnowsze artykuły w dziale Koronawirus

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
  • Dalej ciemnogród niech mówi że nie ma wirusa. Pinokio tak mówił to znaczy że prawda. Obudzcie się do jasnej chol. .y.
  • Ale pomysłowy Dobromir. Jeden na kwarantannie i zamykamy zakład pracy i wszyscy na kwarantannę ?! Przyznam, że myślenie dość kontrowersyjne i chyba sam pytający nie chciałby usłyszeć odpowiedzi, że tak wszyscy na kwarantannę. Gdyby łańcuszek tak działał cała Twoja rodzina, byłaby na kwarantannie. Tysiące ludzi na kwarantannie bo jeden podejrzany jest.
  • maseczki sreczki
  • Leniu patentowany to nie jest płatny urlop 14 dniowy tylko areszt domowy w pełnym tego słowa znaczeniu, z uciążliwościami o jakich chyba nie śniłeś. Od piątku do poniedziałku nie wyjdź nigdzie, nigdzie co tam lubisz robić w wolne dni np. zakupy NIE, spacer NIE, piwko z sąsiadem NIE. Więc nie wymyślaj bo jak Cię wyślą na kwarantannę będziesz zadawał pytania dlaczego jesteś uziemiony w domu na 2 tyg.
  • A jak w hipermarkecie wyślą jednego pracownika na kwarantannę to na kwarantannę wysyła się cały personel i tysiące klientów odwiedzających ten sklep ?; )
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    25
    4
    Kolejny cep czytelnik(2020-07-31)
  • Ale o co chodzi ? Garbusiarz cyklista
  • poczekamy zobaczymy
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2
    3
    brunonz(2020-07-31)
  • Zamknąć wszystko odizolowac całe miasto i wprowadzić godzinę policyjną bo jedna osoba zachorowała bezobjawowo na grypę
  • tymi maseczkami to osobie. .. .. podetrzyjcie
  • Szambo się zaczyna wylewać. Ponad 600 przypadków dziennie. A co nie zamykamy lasów ?; )Galerii handlowych, kin, restauracji, itp itd. Zakazy nie istnieją, ludzie bawią się na parkietach, tłumnie odwiedzają puby. Hity w prasie w stylu odnotowujemy wiele przypadków na weselach Amerykę odkryli jeśli 150 osób bawi się krok w krok.
  • Widziałem gościa w biało-czerwonej maseczce. Ale w zbroi husarskiej nie był. Cienias z niego.
  • Te maseczki to już dramat, dramat jest co ten pinokio wyprawia z ceną benzyny, dolar tanieje, ropa tanieje, a w państwie pisowskim benzyna drożeje !!! aż strach pomyśleć jak zdrożeje, jak dolar zdrożeje i ropa zdrożeje, to samo co teraz z wirusem rośnie lawinowo
Reklama