Platforma popełniła nie tylko cały szereg błędów m. in. w dziedzinie ochrony zdrowia, ale wręcz "wielbłądów", z których jednym z kardynalnych (i najbardziej społecznie łajdackich) była chęć prywatyzacji służby zdrowia w Polsce, na czym nie tylko stracili obywatele, ale zyskała prywatyzacyjna mafia z różnymi słupami od handlu szpitalnymi długami, już nie tylko peowskimi, ale np. w osobie również np. Marty Kaczyńskiej Zawsze Dziewicy; PiS-PO - jedno zło, przypominam.
@konserwatysta - Wittgenstein był nie tylko upośledzony religijnie, ale również emocjonalnie - mocno ukrywał swoją homoseksualność. W odróżnieniu od Russella Wittgenstein sprzeciwiał się przyznaniu kobietom prawa do głosowania i był zwolennikiem kar cielesnych. Jako nauczyciel bił nie tylko chłopców (co nie było niczym wyjątkowym w tych czasach), ale też dziewczynki. Z posady nauczyciela nie odszedł, ale został zwolniony po tym, jak uderzył pewnego chłopca tak mocno, że ten stracił przytomność. Elizabeth Anscombe była natomiast jeszcze większą oszołomką od niego - nie tylko była jego uczennicą, ale to również najprawdopodobniej ze względu na jej ultra-katolickie oszołomstwo Wittgenstein nigdy nie pozwolił sobie na krytykę katolicyzmu, choć niektórzy podejrzewają, że jako jego tłumaczka i wykonawczyni testamentu po prostu o niektórych kwestiach ta fanatyczka religijna, przeciwniczka antykoncepcji i zwolenniczka prymitywnych "dowodów na istnienie boga" autorstwa św. Anzelma zwyczajnie "zapomniała". Pokaż mi swoje "autorytety", a powiem ci kim jesteś;
Religia zapobiega temu, żeby nasze dzieci miały racjonalne kształcenie; religia nie dopuszcza do usunięcia podstawowych przyczyn wojny, religia nie pozwala nam na nauczanie etyki naukowego współdziałania, zastępując to starymi, dzikimi doktrynami grzechu i kary. Możliwe, że ludzkość stoi na progu Złotego Wieku, ale jeśli tak jest, niezbędne będzie naprzód uśmiercić smoka, który strzeże drzwi. A tym smokiem jest religia.
[Bertrand Russel (1872-1970), filozof]
Kościół kat. współpracował z hitlerowcami (i każdym innym okupantem i zaborcą Polski) w dziele rozgrabienia Rzplitej, święcił hitlerowskie zagony pancerne wyruszające w 1939 roku na Wschód i natychmiast uznał władzę Hitlera i niemieckiego epidiaskopu nad podbitymi ziemiami Rzeczpospolitej - kim ty jesteś, anonimowy sprzedawczyku, że tak bronisz zbrodniarzy w hitlerowskich mundurach i sprzymierzonych z nimi złodziejami w sutannach, którzy od wieków gnębią i rabują Rzeczpospolitą oraz jej ludność?
Brednie: - Komisja Majątkowa przez 19 lat przekazywała Kościołowi katolickiemu nie tylko nieruchomości zabrane mu za PRL-u, ale także majątki przejęte przez parlament pruski w 1818 i 1912 roku czy te należące do Kościoła luterańskiego. Komisja Majątkowa bez skrupułów, wręcz systemowo łamała prawo. Na przykład przyjmowała wnioski po 31 grudnia 1992 r. , choć zgodnie z ustawą o stosunku państwa do Kościoła był to nieprzekraczalny termin zgłaszania roszczeń. Albo jak wyjaśnić to, że Komisja, choć miała prawo zwracać majątek zabrany Kościołowi tylko po 1945 r. , oddawała mu dobra upaństwowione przez parlament pruski? Tak było z siedzibą Zespołu Szkół Rolniczych w Lwówku Śląskim, która została przejęta w 1810 r. Tak było z pałacem biskupów Potockich, budynkiem byłego kolegium jezuickiego i Baszty Harcerskiej w Braniewie upaństwowionych nie przez PRL, ale przez parlament pruski w 1912 r. Kościół kat. zgłasza roszczenia do odzyskania 400 tys. ha gruntów - wlicza do swoich roszczeń grunty położone poza obecną granicą Polski, a także rozszerza je na sięgające nawet dwustu lat, historyczne już, tytuły prawne. Jest to wielokrotnie więcej, niż kościół kat. kiedykolwiek posiadał w Rzeczpospolitej, to zwykłe złodziejstwo i rabunek majątku państwowego przez kościelną mafię i służalczych wobec niej politykierów.
Jak to się dzieje, że anonimowy troll odpowiada na komentarze, które Redakcja prewencyjnie ocenzurowała i ani się nie pojawiły, ani też nie widać ich w dyskusji? Czy to ktoś z administracji PoertEl-u lub Redakcji wypisuje te pro-kościelne bzdury, nie dopuszczając przy tym innych internautów do nawet zapoznania się z komentarzem?
Ten kościół został ukradziony niemieckim protestantom po wojnie, przypominam. Podobnie jak stało się z odbudowanym kościołem Bożego Ciała w Elblągu, który został podniesiony z gruzów rękami elbląskich robotników i spółdzielców ze spółdzielni im. 1 Maja, a potem decyzją styropianowych sługusów Watykanu (w tym dzięki osobistej interwencji Lecha Wałęsy oraz decyzji PZPRowskiego wojewody elbląskiego, który potem odnalazł się w PiS) przekazany w grudniu 1981 r. - tydzień (!) przed ogłoszeniem Stanu Wojennego - kościelnej mafii, pomimo protestów społecznych. W efekcie skończyło się wszystko wyrzuceniem na bruk znajdujących się tam instytucji kultury i sztuki. Tak sukienkowa mafia "dba" o zabytki i kulturę w okupowanej Polsce.
@Ummagumma - Koliński jeszcze nie napisał słowa w tym wątku, prawacki paranoiku, choć może - kościelni pedofile powinni zostać rozliczeni z całą surowością prawa, podobnie jak kryjący ich do tej pory funkcjonariusze kościelni, urzędnicy publiczni oraz wszyscy hipokryci mający wiedzę o przestępstwach zboczeńców w sutannach a ukrywający te informacje przed wymiarem sprawiedliwości. #NastępneBędąPomnikiWojtyły
Nie do końca jest to sprawa prywatna, ponieważ kościelna instytucja pobiera tu - moim zdaniem nielegalnie, przy pomocy urzędników i decyzji elbląskiego włodarza Witolda Wróblewskiego - pieniądze publiczne (środki UE) w kwocie co najmniej 2.5 mln zł. Kilka miesięcy temu złożyłem w tej sprawie doniesienie do prokuratury wskazując na bezprawne i nielegalne działania urzędników prezydenckich oraz próbę wyprowadzenia środków publicznych do kościelnej skarbony - jak dotychczas elbląska prokuratura wciąż milczy w tej sprawie. A przypomnę tylko, że cele, na jakie deklarowała przeznaczenie środków strona kościelna są niezgodne z obowiązującym prawem, bowiem w dokumencie dot. przyznania środków publicznych przez władze wojewódzkie wskazano nieistniejące w państwowych rejestrach zabytki oraz całkowicie zignorowano potrzeby mieszkańców oraz interes miasta Elbląga, koncentrując się na zyskach i interesie wyłącznie strony kościelnej. I elbląscy urzędnicy, z włodarzem Wróblewskim na czele, ten skandaliczny i aspołeczny dokument skwapliwie a służalczo religiantom przyklepali bez najmniejszej dyskusji. Mafijne państwo w państwie, tym razem urzędnicy miejscy nie mają wymówki, że "nie wiedzieli" - świetnie wiedzieli i cynicznie dopomogli funkcjonariuszom Krk w wyprowadzeniu środków publicznych na bezprawne działania i inwestycje kościelne.
Dziś w NaTemat. pl: "Sprawa Paetza to idealny przykład kościelnej afery i tuszowania takich spraw. Wszystko zaczęło się w 1999 roku, kiedy to klerycy z poznańskiego seminarium poinformowali władze kościelne o molestowaniu. Wszyscy duchowni, którzy mieli kontakt z tą aferą, unikali opisywania zachowań arcybiskupa. Z dostępnych strzępków relacji wynika, że dotykanie pośladków i genitaliów to były jedne z łagodniejszych przypadków.
Prasa po raz pierwszy napisała o tym w sierpniu 2001 roku, w "Faktach i Mitach". Jeden z księży, znający aferę od środka, przyznał w wywiadzie dla "Wyborczej", że chociaż "FiM" to nie najbardziej wiarygodne źródło w kwestii Kościoła, to "zupa się rozlała". Trzeba było załagodzić sytuację. (. .. )" [całość: "Błędne koło Kościoła. Biskup oskarżony o molestowanie był na konferencji o pedofilii". ]
To brunatna patologia, która pluje i ujada, iż boli jeszcze rzyć po przegranej w sądzie o faszystowski charakter ich śmiesznej organizacyjki dla chłopców szukających miłości w mundurkach - proszę nie wdawać się w gadki z trollem a jego łajdackie komentarze zgłaszać administracji oraz na Policję. Tam już dobrze znają patusa z adresu, imienia i nazwiska, jest częstym gościem elbląskiej KMP.
Co to znaczy "sztuczne przywileje uzgadniane. .", co to znaczy "pod presją" i "wbrew własnym przekonaniom"? To jest zwyczajny reżimowy, propagandowy PiS-bełkot, tak chętnie a bezmyślnie rozsiewany od momentu solidarnego strajku ponad 80% nauczycieli w czasie ostatniego, słusznego protestu. PiSowski reżim gardzi i pomiata pracownikami budżetówki, jednocześnie pasąc swoich aparatczyków i totumfackich niebotycznymi apanażami i premiami, które "im się należą", kiedy zaś kolejna grupa zawodowa upomina się o swoje, ten wysyła do plucia i uprawiania łajdackiej propagandy m. in. w internecie swoje płatne trolle. Tyle że ta żałosna metoda już nie działa, zapłakana kuzynko z Tesco i Mały Bracie z Nowogrodzkiej;
(. .. ) Ad. 2.Strajk nie miał szans pozyskać klasy średniej. Klasa średnia ma głęboko w poważaniu wyższe wartości, ma za to jobla na punkcie dobrych ocen na egzaminach. Było jasne, że w imię polskiej edukacji nie poświęci świstka papieru dla swoich dzieci. Trzeba było pozyskać klasę ludową - w dużej mierze wyborców PiS - obietnicą redystrybucji ocen. A poza wszystkim, rządowi byłoby trudniej ograć strajkujących, którzy nie oddają egzaminu, ale kontrolują go i narzucają mu swój własny przebieg. Mój scenariusz jednak nie mógł się zrealizować, ponieważ nie od dziś wiadomo, że przewodniczącemu Broniarzowi blisko do PO, a - krótkotrwałe wprawdzie i nieszczere - wsparcie opozycji i przychylnych jej mediów, na którym ZNP zależało, mogło zrealizować się tylko w średnioklasowym i anty-PiSowskim modelu. [za: Łukasz Moll]
Pisałem już kiedyś, ale powtórzę: "Moim zdaniem strajk poległ, bo chciał oprzeć się - w dużym uproszczeniu - na klasie średniej, a nie na klasie ludowej. ZNP popełniło dwa błędy: 1) Zamiast odmawiać pracy, trzeba było prowadzić zajęcia (czyt. gwarantować opiekę!), ale poświęcić je na próżnowanie, rozrywkę, marnotrawienie czasu lekcyjnego (czyt. osłabiać fetysz doskonałości). 2) Zamiast grozić sparaliżowaniem egzaminów i brakiem zaliczeń, trzeba było obiecać, że wszyscy zaliczą wszystko na bardzo dobry. Dlaczego akurat tak? Ad. 1.Klasa średnia ma mniejsze trudności, żeby zapewnić dzieciom opiekę. Łatwiej u niej z urlopami, z pieniędzmi na opiekunkę czy kapitałem kulturowym, dzięki którym można dziecku pożytecznie zorganizować czas poza szkołą. Trzeba było zapewnić opiekę (czyt. nie uderzać w klasę ludową), ale odmówić nauczania (czyt. zakwestionować wartości klasy średniej). Utrata wizerunku nauczyciela jako kogoś, kto należy do klasy opiekuńczej, przyczyniła się do osłabienia poparcia dla strajku w klasie ludowej. (. .. )
@Agall - Tzw. Ustawa Wilczka była taką samą patologią i wynaturzeniem kapitalizmu, jak i jej autor, członek PZPR od lat 50-tych, potem prywaciarz i zaufany Rakowskiego, który doprowadził do rozwalenia gospodarki i całego mrowia afer gospodarczych związanych z nieudolnie wprowadzaną "reformą" grabiącą budżet państwa i promującą złodziei bez jakiejkolwiek kontroli i odpowiedzialności społecznej. Jego zaś neoliberalni następcy oraz wyznawcy dominacji kapitału, chciwości i egoizmu nad rozumem i odpowiedzialnością doprowadzili nie tylko do stworzenia łajdackiego systemu gnębiącego Polaków ponownie od 30 lat, ale również do powstania PO-PiSu oraz dzisiejszego triumfu "podłej zmiany", z którą nie potrafią sobie teraz poradzić, pomimo pomocy całej machiny propagandowej i mało odkrywczych a jeszcze mniej wnoszących dywagacji weteranów styropianu na tego rodzaju wtórnych panelach. Geniusze neolibu nie potrafią bowiem pojąć, że ludzie wolą państwo socjalne choćby z zamordystycznym PiSem u steru, niż neoliberalną, kapitalistyczną dzicz i wyzysk, do tego ze skompromitowaną sitwą post-solidarnościową i banksterską u władzy. Głosują więc zgodnie ze swoim najlepszym interesem, czego również nie jest w stanie pojąć umysł styropianowego "demokraty", który wyzywa ich wtedy od "sprzedajnego elektoratu";
Przypomnijmy tylko dla porządku, że za zniszczenie tych więzi społecznych odpowiada m. in. dzisiejsza nieudolna i bezmyślna para-opozycja spod znaku PO-KE, która do spółki ze złodziejami kościelnymi i nomenklaturowymi zaprowadziły nam w Polsce po 1989 roku ten drapieżny, dziki i bandycki kapitalizm. Kapitalizm, o którym inna legenda opozycji, w odróżnieniu od układającego się z neoliberałami Kuronia, czyli prof. Karol Modzelewski mówił: - Za kapitalizm nie siedziałbym nie tylko 8,5 roku, ale nawet miesiąca, tygodnia. Nie warto.
@krytyk - O ile go złapią;) Ja tam uważam, że Radykalna Akcja Anty-Papistowska powinna odbyć się przy tłumnym udziale mieszkańców miasta pod np. kościołem na Sadowej, który zanieczyszcza hałasem przestrzeń publiczną miasta codziennie o 21:37,i tam powinien odbywać się codziennie koncert na garnki, patelnie, gwizdki, instrumenty wszelakie a nawet i petardy. I to aż do skutku, czyli co najmniej do momentu pójścia po rozum do głowy przez miejskie władze, które już dawno powinny zrobić porządek z tym fundamentalistycznym jazgotem nawiedzonych klerykałów.
Nie wiem nic o żadnej zanęcie, ale wskazuję, że dzisiejsze - oddolne i ludowe - zachowania nieco uciążliwe dla mieszkańców nie wzięły się znikąd, ale są konsekwencją wieloletnich zaniedbań i hipokryzji władz miejskich oraz załganego przyzwolenia na łamanie prawa i dobrych obyczajów sąsiedzkich przez klerykalną klikę oraz jej ratuszowych popleczników. Skoro pozwala się jednym na bandytyzm w przestrzeni publicznej, to jest tylko kwestią czasu, aż o podobne przywileje upomną się inni, którzy te ekscesy musieli do tej pory znosić, bo tak chciała zblatowana z kurią władzuchna. No i się doczekaliśmy - rewolucja w końcu przychodzi i do Elbląga:) #NastępneBędąPomnikiWojtyły
Wybory dopiero jesienią, a posłanka już na billboardzie
Przez miasto przeszły procesje
Przez miasto przeszły procesje
Święto Bożego Ciała: utrudnienia w ruchu
Klasztor do remontu
Klasztor do remontu
Klasztor do remontu
Klasztor do remontu
Klasztor do remontu
Jest śledztwo w sprawie proboszcza (aktualizacja)
Klasztor do remontu
Biskup zawiesił proboszcza
Tu potrzebna jest dobra zmiana
Tu potrzebna jest dobra zmiana
Tu potrzebna jest dobra zmiana
Tu potrzebna jest dobra zmiana
Ogrody Polityki: Poczucie wspólnoty zostało zniszczone
Ogrody Polityki: Poczucie wspólnoty zostało zniszczone
Kto strzela o 21:37? (list Czytelnika)
Kto strzela o 21:37? (list Czytelnika)