UWAGA!

Olimpia nie składa broni

 
Elbląg, Olimpia nie składa broni
fot. Michał Skroboszewski (arch. portEl.pl)

Na brak emocji kibice Olimpii Elbląg nie mogli dziś narzekać. Żółto-biało-niebiescy wywalczyli komplet punktów i pokazali, że grać należy do końca. Elblążanie pierwsi stracili bramkę, ale potrafili odwrócić losy meczu. Trzy punkty zapewnili sobie w ostatnich minutach spotkania. Garbarnia Kraków - Olimpia Elbląg 2:3. 

To był kolejny mecz Olimpii Elbląg o życie. Do Krakowa żółto-biało-niebiescy wyjechali bez Janusza Surdykowskiego, który musiał pauzować za żółte kartki. Na szpicy zastąpił go Orest Tkachuk. Z tego samego powodu w Krakowie zabrakło Klaudiusza Krasy. Można było się obawiać o wynik tej konfrontacji. Zwłaszcza, że Olimpia sytuację skomplikowała sobie już na samym początku meczu. W 12. minucie sędzia podyktował rzut karny dla gospodarzy za faul na Danielu Morysie. Grzegorz Marszalik wykorzystał szansę i elblążanie znów musieli gonić wynik.

A łatwo nie było, bo to krakowianie częściej byli przy piłce i kreowali grę. Ale po dośrodkowaniu przy jednym z kontrataków Tomasz Lewandowski doprowadził do remisu.

I to nie jest koniec dobrych wiadomości z pierwszych 45 minut spotkania. Dwie minuty przed końcem regulaminowego czasu pierwszej połowy na listę strzelców wpisał się Sebastian Bartlewski, który po indywidualnej akcji ładnym płaskim strzałem pokonał Doriana Frątczaka. I był to pierwszy gol pomocnika w żółto-biało-niebieskich barwach.

Pozostało jeszcze utrzymać korzystny wynik przez następne 45 minut. Gospodarze zaatakowali i do remisu doprowadzili w 65. minucie. Strzelał Michał Feliks, piłka najpierw odbiła się od słupka, potem od Tomasza Lewandowskiego i, niestety, wpadła do bramki.

Olimpia w tym sezonie lubi sobie komplikować sytuację. W dzisiejszym meczu żółto-biało-niebiescy wykorzystali jednak to, że to rywal nie wytrzymał presji. W 68. minucie murawę za czerwoną kartkę (druga żółtą ) opuścił Tomasz Kołbon. Elblążanie próbowali wykorzystać grę w przewadze i zgarnąć trzy punkty. Bezskutecznie, ale do czasu, jak się miało okazać. W 81. minucie Jakub Górski zobaczył czerwona kartkę (drugą żółtą) i gospodarze mecz musieli kończyć w dziewiątkę.

Olimpia przycisnęła. 89. minuta spotkania. Wojciech Zyska strzela w słupek, a później do bramki gospodarzy. Trzy punkty jadą do Elbląga! Żółto-biało-niebiescy wydostali się ze strefy spadkowej.

Za tydzień na własnym boisku Olimpia zagra z rezerwami Śląska Wrocław.

 

Edycja z 5 czerwca: Ostatecznie bramka Tomasza Lewandowskiego na 1:1 została przypisana Sebastianowi Kamińskiemu, który zdobył ja bezpośrednio z rzutu rożnego.

 

Garbarnia Kraków – Olimpia Elbląg 2:3 (1:2)

Bramki: 1:0 – Marszalik (13. min., karny), 1:1 – Kamiński (22. min.), Bartlewski (43. min.), 2:2 Lewandowski (65. sam.), 2:3 – Zyska (89. min.)

 

Olimpia: Witan – Kamiński, Lewandowski, Wenger, E. Filipczyk, Ressel (82' Sobiecki), Burzyński, Zyska, Bartlewski (90' Sarnowski), Bawolik (59' Kordykiewicz), Tkachuk

 

Statystyki meczu (za Statscore; na pierwszym miejscu dane Garbarni Kraków, na drugim Olimpii Elbląg)

posiadanie piłki: 59 proc. : 41 proc.

strzały celne: 6:7

strzały niecelne 2:4

ataki: 126:95

niebezpieczne ataki: 67:45

rzuty karne 1:0

rzuty rożne: 5:3

niebezpieczne rzuty wolne: 0:0

rzuty wolne: 31:16

spalone 0:8

faule 16:24

strzały zablokowane: 5:2

strzały na bramkę: 13:13

żółte kartki: 5:2 (Kamiński, Bawolik)

czerwone kartki 2:0

 

Zobacz tabelę II ligi

 

Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl jest patronem medialnym ZKS Olimpia Elbląg

SM
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
NOWOŚĆ! Dział "A moim zdaniem" obsługuje hashtagi.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
Reklama