Dawno temu w Elblągu... maszynista mógł liczyć na ciepłe piwo
Podobnie jak w latach ubiegłych również i tej zimy w przypadku co najmniej dwunastostopniowego mrozu i nieprzerwanej podróży trwającej co najmniej cztery godziny personelowi pociągu, maszyniście, palaczom, kierownikowi pociągu i konduktorom przysługują na koszt zarządu kolei żelaznej ciepłe napoje, a dokładnie 0,4 l ciepłego piwa na osobę. W przypadku przedłużającej się służby z powodu np. awarii pociągu przysługuje im również na koszt zarządu kolei oprócz ciepłych napoi także odpowiednie jedzenie, z reguły są to kanapki […] (ENN, poniedziałek, 09.11.1914 r.).
Dawno temu w Elblągu... brakowało świec
Z powodu niedoboru nafty w naszym mieście, zanotowano bardzo duże zużycie świec. Ich zapasy stają się coraz mniejsze. Kolorowe świece bożonarodzeniowe, które zwykliśmy kupować tylko raz w roku, znajdują obecnie szybki zbyt. Mieszkańcy okolicznych wsi po zakończeniu targu dokonali zakupu świec we wszystkich możliwych sklepach. Dziwne to uczucie, gdy przemierza się teraz wieczorami ulice naszego miasta i okna domów, w których nie ma już elektrycznego światła czy gazu, są zatopione w ciemności (ENN, niedziela, 01.11.1914 r.).
Zaduszki
Jest w roku taki dzień, w którym cmentarze - miasta umarłych zaściełają dywany z kwiatów - czytamy w Dzienniku Bałtyckim z 2 listopada 1962 roku.
Za 5 lat - 100 tys. mieszkańców liczyć będzie Elbląg
Jak informuje Urząd Stanu Cywilnego w Elblągu, od 1 stycznia br. do 23 bm. zawarto w mieście 549 ślubów - czytamy w Głosie Elbląga z 1 listopada 1962 roku.
"Małą czarną proszę..."
Kawa już od dawna stała się niemal naszym "narodowym napojem" - czytamy w Dzienniku Bałtyckim z 31 października 1962 roku.
Ukrócić wandalizm w parkach
Tak jak każdego roku przed Świętem Zmarłych, na rynkach i przed bramami cmentarzy spotkać można sprzedających kwiaty i wieńce - czytamy w Głosie Elbląga z 30 października 1962 roku.
Nowotwór
Bogactwo języka polskiego "nastraja" różnie: jedni uważają, że wystarczy posługiwanie się tym słownictwem, które zyskało prawo obywatelstwa, innym owo bogactwo nastraja... twórczo - czytamy w Dzienniku Bałtyckim z 29 października 1962 roku.
Dawno temu w Elblągu... zaginiony Max wrócił do domu
Przed kilkoma dniami lista poległych i poszkodowanych wskutek wojny przyniosła następującą wiadomość: „podoficer Max Hildebrandt zaginiony”. Tym większe było zdziwienie, gdy Hildebrandt, właściciel Hotelu Elbląg (niem. Hotel Elbing), który służy w armii wschodniej, niedawno zjawił się w domu na krótki urlop. Hildebrandt nie ma w Elblągu swojego imiennika. Może tu więc chodzić o pomyłkę i przypuszczamy, że zaginiony pochodzi z innego miasta (ENN, sobota, 17.10.1914 r.).
Jeszcze jedna legendarna budowla
Tasiemcowa budowa elbląskiego Domu Kultury przyzwyczaiła już nas do przydługich cykli inwestycji budowlanych w Elblągu - czytamy w Dzienniku Bałtyckim z 26 października 1962 roku.
Wystawa reprodukcji prac van Gogha w Elblągu
Nie każdy elblążanin ma możność obejrzenia wystawy w Muzeum Narodowym w Warszawie, prac wielkiego malarza holenderskiego Vincenta van Gogha, ale będzie mógł to uczynić w Elblągu - w Muzeum Miejskim - czytamy w Dzienniku Bałtyckim z 25 października 1962 roku.
W listopadzie kręcenie filmu o Elblągu
W pierwszych dniach listopada reżyser Lech Lorentowicz przystąpi do realizacji filmu dokumentalnego o Elblągu - czytamy w Dzienniku Bałtyckim z 24 października 1962 roku.
Zamechowski eksport zatacza coraz szersze kręgi
Jeszcze jeden "zamechowiec" powrócił z zagranicznych wojaży - czytamy w Dzienniku Bałtyckim z 23 października 1962 roku.
Przyda się w każdym domu...
Wszystkie panie muszą przyznać, że w sklepach z artykułami gospodarstwa domowego można obecnie dostać wiele drobiazgów ułatwiających pracę domową - czytamy w Dzienniku Bałtyckim z 22 października 1962 roku.
Dawno temu w Elblągu... zamknięto teatr
W pewnych kręgach ciągle zadawane jest pytanie, kiedy zostanie otwarty nasz miejski teatr. Jednak ze względu na obecną sytuację polityczną należy się jeszcze wstrzymać od decyzji jego otwarcia. Teatr otworzy swoje podwoje dopiero wtedy, gdy na wschodzie i zachodzie rozegrane zostaną decydujące walki. Nastrój, jaki panuje w społeczeństwie, nie pozwala wielu myśleć obecnie o odwiedzinach teatru. Przypuszcza się więc, że należałoby się liczyć teraz z deficytem widzów teatralnych (ENN, piątek 16.10.1914 r.).
Dla pań
Każda pora roku, to kłopot dla kobiety. Tym bardziej, że moda nasza coraz silniej wzoruje się na zagranicy i zmienia się jak kameleon - czytamy w Dzienniku Bałtyckim z 19 października 1962 roku.
Wiekowe pochylnie spisują się na medal
Linia żeglugowa na kanale Ostróda - Elbląg cieszyła się w tym roku wśród turystów krajowych i zagranicznych rekordowym powodzeniem - czytamy w Dzienniku Bałtyckim z 18 października 1962 roku.
Analiza wystroju hal fabrycznych Zamechu
Ostatnio przebywała w Zamechu kilkuosobowa grupa pracowników naukowych Centralnego Instytutu Ochrony Pracy. Celem jej pracy było przeprowadzenie analizy prawidłowości doboru barw, przy renowacji i odnawianiu zamechowskich hal produkcyjnych i pomieszczeń biurowych - czytamy w Dzienniku Bałtyckim z 17 października 1962 roku.
Nowe inwestycje mieszkaniowe Zamechu
Liczni przechodnie zwrócili zapewne uwagę, iż od kilku dni po wykarczowaniu dużej ilości drzew owocowych, znajdujących się na przydomowych ośrodkach przy ul. 12 Lutego przystąpiono w tym miejscu do określonego fachowym terminem - organizowania placu budowy, nowego, jak się okazuje, zamechowskiego - osiedla mieszkaniowego - czytamy w Dzienniku Bałtyckim z 16 października 1962 roku.
W Kadynach to potrafią
Państwowa Cegielnia w Kadynach od 1961 roku była nastawiona na produkcję cegły pełnej i półklinkieru. Stałe zmniejszanie się zakresu budownictwa, prowadzonego systemem tradycyjnym, zmusiło kierownictwo cegielni do zmiany profilu produkcji - czytamy w Dzienniku Bałtyckim z 15 października 1962 roku.
Dawno temu w Elblągu... u kowala wybuchł pożar
W sobotę przed południem na posesji należącej do mistrza kowalskiego Hermanna Hofmeistera przy ulicy Mostowej 27 (niem. Brückstraße) (obok „Złotego Lwa”) wybuchł pożar. Jego powody nie są znane. Spalił się wiązar [w budownictwie jest to podstawowy element nośny konstrukcji dachu (więźby dachowej) przenoszący obciążenia na podpory główne (ściany lub słupy) – Wikipedia]. Elbląska straż pożarna ugasiła pożar, który zniszczył wspomniany wiązar (ENN, poniedziałek, 12.10.1914 r.).
To się czyta
FotoreportEl








