Mała czarna
Polacy są - jak głosi fama - krajem ludzi pijących nieprawdopodobne ilości kawy - czytamy w Dzienniku Bałtyckim z 23 lipca 1962 roku.
Dawno temu w Elblągu...ponad tysiąc osób dziennie odwiedzało pływalnię
Przebieralnie oraz baseny na naszej pływalni pękają w szwach i z trudem mieszczą przybywających licznie, szczególnie teraz w czasie letnich ferii i podczas tak wielkich upałów, mieszkańców naszego miasta. A przybywa ich codziennie setki. Przeciętna dzienna liczba odwiedzających pływalnię w tych szczególnie gorących dniach waha się między 900 a 1000. (ENN, czwartek, 16.07.1914 r.).
Uwaga 18-latki!
Już 22 lipca będziecie honorowymi gośćmi pawilonu "Non-Stop" w Sopocie, uczestnicząc w tradycyjnym "Balu 18-latków - rówieśników Polski Ludowej" - czytamy w Głosie Elbląga z 20 lipca 1962 roku.
Wczasy na łonie natury
Gdzie człowiek nie stąpnie w jakieś atrakcyjniejszej miejscowości - namioty. Duże, małe, kolorowe. A w nich całe rodziny, z garnkami, betami i nawet żywym "inwentarzem" - czytamy w Dzienniku Bałtyckim z 19 lipca 1962 roku.
Barbarzyńcy
Codziennie można zaobserwować w parkach i na ulicach Elbląga jak kilkunastoletnie dzieciaki strzelają z procy do ptaków, wdrapują się na drzewa, by zniszczyć ptasie gniazda. Zdarzają się tez wypadki dręczenia zwierząt. Najdziwniejsze jest to, że dorośli, którzy często są świadkami tego rodzaju "zabawy" nie reagują - czytamy w Głosie Elbląga z 18 lipca 1962 roku.
W Elblągu rodzi się mało bliźniaków
Jak poinformowano nas w Urzędzie Stanu Cywilnego Prezydium MRN w Elblągu, od 1 stycznia do 13 lipca br. zawarto tu 347 małżeństw, zanotowano 1.342 urodzin - czytamy w Głosie Elbląga z 17 lipca 1962 roku.
Kłopoty z kopertami
Od dłuższego czasu w Elblągu nie można kupić kopert ani w kioskach "Ruchu", ani w innych sklepach papierniczych - czytamy w Głosie Elbląga z 16 lipca 1962 roku.
Dawno temu w Elblągu...w aptece wybuchł pożar
Dzisiaj na zapleczu Apteki Ratuszowej doszło do eksplozji. Wartownik odbywający w niej tego dnia służbę napełniał w pobliżu włączonej maszynki z palnikiem spirytusowym benzynę do butelki. Butelka eksplodowała i odskoczyła w kierunku okna i rozbiła je. Benzyna zalała wszystko dookoła nie zwiększając ogniska pożaru. Zanim przybyła straż pożarna, ogień był już w większości ugaszony (ENN, piątek, 10.07.1914 r.).
Z życia Elbląskiego Aeroklubu
Elbląski Aeroklub może poszczycić się nowymi osiągnięciami. Przede wszystkim zwiększyła się ilość jednostek latających - czytamy w Dzienniku Bałtyckim z 13 lipca 1962 roku.
Dlaczego w Elblągu brak napojów chłodzących?
Zewsząd słyszy się w Elblągu narzekania na trudności wymiany syfonów i na częste braki napojów chłodzących. Szczególnie odczuwa się to w dniach dobrej pogody - czytamy w Dzienniku Bałtyckim z 12 lipca 1962 roku.
Piaskowe babki
Powstają one co prawda bez jajek, masła i maki, ale o ileż wartościowsze są dla naszych milusińskich od prawdziwych. Piasek, woda - i babka gotowa - czytamy w Dzienniku Bałtyckim z 11 lipca 1962 roku.
Malbork oczekuje milionowego turysty
Mimo niepogody Malbork nie może narzekać również i w tym roku na brak turystów - czytamy w Dzienniku Bałtyckim z 10 lipca 1962 roku.
Uwaga niebezpieczeństwo!
Widok dzieci w łódce bez opieki dorosłych możemy spotkać we wszystkich miejscowościach, położonych nad jeziorami. A ponieważ o takie u nas - w naszym województwie - nie trudno, ostrzegamy! - czytamy w Dzienniku Bałtyckim z 9 lipca 1962 roku.
Dawno temu w Elblągu...ślusarz okradał teściową
Ślusarz P. z Elbląga był wielokrotnie karany za sprawą swojej teściowej. To, że i dzisiaj znalazł się na ławie oskarżonych w sądzie ławniczym (jak sam powiedział) również zawdzięcza „temu diabłu, swojej teściowej”. Zdarzyło się bowiem, że mężczyzna wracając nocą do domu wielokrotnie zastawał wodociąg zamkniętym tak, że nie miał możliwości napić się ani łyka wody. Schodził więc do piwnicy i zabierał swojej teściowej kilka butelek soku oraz słoików z owocami, którymi się później ze smakiem zajadał. Opróżnił też butelkę wina, która należała do teściowej. Za kradzież sąd wymierzył mu karę 10 marek lub dwa dni pozbawienia wolności (ENN, piątek, 03.07.1914 r.).
Basen kąpielowy przygotowany
Kierownictwo elbląskiego basenu kąpielowego starannie przygotowało ten obiekt do sezonu - czytamy w Głosie Elbląga z 6 lipca 1962 roku.
Pijacki kącik
U zbiegu ulic Andrzeja Struga i Słonecznej w Elblągu stoi kiosk spożywczy. Codziennie od wczesnych godzin rannych, aż do zamknięcia kiosk oblegany jest przez "smakoszy" piwa - czytamy w Głosie Elbląga z 5 lipca 1962 roku.
Elbląska oświata w cyfrach
Każdy, kto po kilkuletniej nieobecności wraca do Elbląga, staje zdumiony - tyle zmian - czytamy w Dzienniku Bałtyckim z 4 lipca 1962 roku.
Remont zabytkowego pałacu
Zabytkowy pałac w Kadynach, należący do Państwowej Stadniny Koni przechodzi obecnie kapitalny remont - czytamy w Dzienniku Bałtyckim z 3 lipca 1962 roku.
Ale przyjemnie!
To nic, że starszych przejmują dreszcze na widok moczenia się młodzieży w wodzie. Tej ciągle za gorąco, a poza tym - jak lato, to lato - czytamy w Dzienniku Bałtyckim z 2 lipca 1962 roku.
Dawno temu w Elblągu...zastrzelił się piekarz
Gdy dzisiaj rano robotnicy szli ulicą Gwiezdną (niem. Sternstraße) do swojego miejsca pracy, w ogródku znajdującym się przy domku na ulicy Gwiezdnej 36 zobaczyli ciało zastrzelonego mężczyzny. Mężczyzna siedział na ławeczce. Jak się później okazało, były to zwłoki piekarza Paula Nidballa, który dzierżawił piekarnię w Krynicy Morskiej (niem. Kahlberg). Przybył on wczoraj wieczorem z Krynicy do Elbląga i nie wiedzieć czemu w nocy zakończył swoje życie. N. miał 28 lat, nie był żonaty i nie miał rodziców (ENN, piątek, 19.06.1914 r.).
To się czyta
FotoreportEl







