Elbląska elektrownia na XX-lecie PRL
Wyłoniony pod przewodnictwem dyrektora elbląskiej elektrowni inż. Władysława Strzelczyka komitet zakładowy obchodu 20-lecia PRL, przygotowuje się do uroczystości wyznaczonych na lipiec br. cennymi zobowiązaniami całej załogi - czytamy w Dzienniku Bałtyckim z 20 marca 1964 roku.
W szkolnej pracowni
Majsterkowanie zawsze było popularne wśród chłopców - czytamy w Dzienniku Bałtyckim z 19 marca 1964 roku.
Wciąż za mało sklepów
Nieproporcjonalnie mało do rozbudowy Elbląga i stałego przyrostu jego mieszkańców zwiększa się liczba sklepów - czytamy w Dzienniku Bałtyckim z 18 marca 1964 roku.
Plastycy - Szkole Tysiąclecia
Na łamach naszej gazety, zwróciliśmy się swego czasu z apelem do plastyków elbląskich o ofiarowanie miejscowym szkołom własnych prac malarskich, w celu zapoczątkowania tworzenia szkolnych galerii sztuki - czytamy w Głosie Elbląga z 17 marca 1964 roku.
Dawno temu w Elblągu… złapano sklepową złodziejkę
5 marca policja kryminalna złapała dozorczynię Fridę R. z Elbląga, która okradała tutejsze sklepy. W pokoju nr 84 w urzędzie inspekcji kryminalnej leżą dwie sukienki, sweter, fartuch, nowa koszula, […] cztery metry materiału na damską spódnicę oraz futrzany kołnierz, których właściciele nie zostali jeszcze ustaleni. Poszkodowani mogą przyjść w godzinach pracy urzędu, by obejrzeć ww. rzeczy. (ET, czwartek, 08.03.1928 r.)
Ostatnie dni zimy
Połowa marca, to ostatnie dni zimy. Potem zacznie już silniej przypiekać słońce i z sanny czy lodowiska nic nie pozostanie. Dlatego też trzeba korzystać z wszystkich uroków zimy, jakie nam zapewniają ostatnie dni marca - czytamy w Dzienniku Bałtyckim z 14 marca 1964 roku.
PSS z myślą o kobietach
8 marca mamy już wprawdzie za sobą, ale warto na ten temat powiedzieć jeszcze parę słów - czytamy w Dzienniku Bałtyckim z 13 marca 1964 roku.
Pierwsi przedstawiciele drugiego pokolenia elblążan
Jak też czas leci! Aniśmy się spostrzegli, a oto mamy już pierwszą trójkę drugiego pokolenia elblążan - czytamy w Dzienniku Bałtyckim z 12 marca 1964 roku.
Pilejczykowa wygrała z Mroskówną
Pożegnanie z lodem elbląskich łyżwiarzy szybkich wypadło naprawdę atrakcyjnie - czytamy w Dzienniku Bałtyckim z 11 marca 1964 roku.
Efektowne wzory i modele w elbląskim "Plastyku"
W Spółdzielni CPLiA w Elblągu w dniu 6 bm. odbyła się weryfikacja wzorów i modeli eksportowych, galanterii skórzanej i pamiątkarstwa regionalnego, wyprodukowanych przez spółdzielnie cepeliowskie województwa gdańskiego - czytamy w Dzienniku Bałtyckim z 10 marca 1964 roku.
Dawno temu w Elblągu... koń wpadł do wody
Wczoraj na Wysoki Most (niem. Hohe Bruecke) wezwano straż pożarną. Podczas cofania furmanki należącej do firmy Wiesbaum koń stoczył się tam do wody. Okazało się, że odważna chabeta całe szczęście pływa całkiem nieźle. Odholowano ją do brzegu. Nie od razu udało się ją jednak wyciągnąć z wody. Dopiero z pomocą wielokrążka koń wydostał się na powierzchnię (ET, wtorek, 06.03.1928 r.).
Elblążanie powinni otoczyć "Bażantarnię" większą opieką
Piękny park "Bażantarnia", założony tuż pod Elblągiem jeszcze w roku 1700 przez Polaka Santowskiego przechodził różne koleje, służył jednak zawsze ozdobie i wypoczynkowi - czytamy w Dzienniku Bałtyckim z 7 marca 1964 roku.
Warsztaty w I Liceum Ogólnokształcącym
W dobrze urządzonych warsztatach szkolnych I Liceum im. J. Słowackiego w Elblągu dziewczęta i chłopcy odbywają programowe zajęcia - czytamy w Dzienniku Bałtyckim z 6 marca 1964 roku.
Dziś w Elblągu koncertuje " Flamingo"
Jeszcze nie przebrzmiały na dobre echa żywiołowych improwizacji sympatycznych wyspiarzy spod znaku London City Stompers, a tu El-Klub Jazzu Tradycyjnego, okupujący podziemia staromiejskiej Galerii EL w Elblągu zaprasza swych sympatyków i miłośników muzyki synkopowanej na kolejna ucztę, okazałą nie mniej od poprzedniej, pełną rozmachu jak wszystkie poczynania "galerników" - czytamy w Dzienniku Bałtyckim z 5 marca 1964 roku.
Młodzi melomani
Powodzenie widowiska muzycznego" Alicja w krainie czarów" zachęciło dyrekcję ogniska muzycznego w Elblągu do wystawienia drugiej premiery o podobnej tematyce. Okazuje się, że Elbląg, miasto turbin - gigantów, jest i miastem melomanów - czytamy w Dzienniku Bałtyckim z 4 marca 1964 roku.
Nowy "Sam" otwarto w Elblągu
Mieszkańcy Elbląga zaopatrujący się zwykle w dawnym wzorcowym sklepie PSS (naprzeciw sądu) z niecierpliwością czekali na zakończenie odbywającego się w tej placówce remontu - czytamy w Dzienniku Bałtyckim z 3 marca 1964 roku.
Dawno temu w Elblągu... dwie dziewczyny zatruły się czadem
Wczoraj przed południem wezwano straż pożarną do miejscowości Bajdy (niem. Boyden) [Pierwotna nazwa Boyden najprawdopodobniej wywodzi się od imienia Prusa – Boydy – Wikipedia] koło Zalewa (niem. Saalfeld). Powodem interwencji było zaczadzenie się dwóch dziewcząt Anny Bogdańskiej i Marii Saczewskiej, które prawie bez życia zostały znalezione w swoim domu. Powodem zaczadzenia był gaz wydostający się z uszkodzonej rury pieca, który oszołomił dziewczęta. Miejska straż pożarna wysłała autem do Bajd dwa aparaty tlenowe i po trzech godzinach udało się te dwie nieszczęśniczki przywrócić do świata żywych. Dziewczyny znajdują się w elbląskim szpitalu. Ich stan się polepsza (ET, piątek, 02.03.1928 r.).
Dawno temu w Elblągu… wylała Kumiela
Opady zeszłej nocy spowodowały, że wody w Kumieli (niem. Hommel) znacznie się podniosły. Ponieważ od wczoraj nieprzerwanie pada, oczekujemy znacznych ilości wody napływającej z górnego biegu rzeki. Wczoraj około godz. 22 zaalarmowano straż pożarną – trzeba było naprawiać groblę za pomocą worków z piaskiem. Była to ciężka praca, zwłaszcza, że Kumiela mocno przybrała. (ET, piątek, 17.02.1928 r.)
"El-Dic" to nazwa szczepionki z elbląskiego laboratorium
Przed kilkoma dniami odbyło się otwarcie nowej lecznicy zwierząt (mieszczącej się przy ul. Grunwaldzkiej), której laboratorium pracuje nad przygotowaniem szczepionki przeciwko groźnej chorobie pasożytniczego zapalenia płuc u bydła - czytamy w Dzienniku Bałtyckim z 21 lutego 1964 roku.
Obrazki dnia
Kilkanaście dni temu pisaliśmy w "Dzienniku" na temat nie zawsze uprzątniętych ulic w Elblągu. Oczywiście stosowanie do pory roku mowa tu była o śniegu, który nie uprzątnięty w czas tajał, tworząc na ulicach i chodnikach kałuże i błoto - czytamy w Dzienniku Bałtyckim z 20 lutego 1964 roku.
To się czyta
FotoreportEl







